15.03.2016, 12:35:57
(15.03.2016, 12:09:17)Piotr Pawel I link napisał(a): Nie, nie ma sensu. Najlepiej jest mówić rzeczowo, konkretnie, a nie zmyślając czy wymyślając argumenty.To musi się Wasza Wysokość nauczyć czytać, nie wyłapywać ogonki i rzepy, tylko wszystko czytać od deski do deski. Jeśli ma Wasza Wysokość problemy z percepcją, to po parę razy. Takie ćwiczenia umożliwią pełniejsze zrozumienie tego, co ludzie do Waszej Wysokości mówią.
(15.03.2016, 12:09:17)Piotr Pawel I link napisał(a): Ale rozumiem, że w Dreamlandzie to miziano i klaskano, to się Pan przyzwyczaił...Ja się do tego nie przyzwyczaiłem, a już na pewno nie w Dreamlandzie. Czasem się przechadzam po różnych państwach i widzę to to tu, to tam.
(15.03.2016, 12:09:17)Piotr Pawel I link napisał(a): Przez Pana przemawia jakiś kompleks, tylko nie wiem, niższości czy wyższości? Ja w swej mikronacyjnej "karierze" rozmawiałem z każdym, niezależnie od wieku, płci, wykształcenia, rasy, religii etc. etc., stawiając jeden warunek: zero chamstwa. W przypadku p. Swirydiuka jego zachowanie utrudnia dialog; w przypadku Pana dialog utrudniony jest - ale tylko nieco - przez Pańskie myślenie w kategoriach spiskowych. Ale mimo to, mimo Pańskiego przekonania, że jestem Wujkiem Samo Zło, da się z Panem rozmawiać >Kompleks przemawia, ale przez Waszą Wysokość. To nie ja stwierdzam, że z moimi rozmówcami nie da się rozmawiać, a Wasza Wysokość. To nie ja stwierdzam, że trzeba się zniżać do poziomu rozmówcy, a Wasza Wysokość. To nie ja jestem szczególnie chroniony systemem prawnym w Bialenii, który stałby wokół mnie niczym mur wokół Izraela oddzielający go od hołoty, tylko Wasza Wysokość. Więc kto tu ma kompleks wyższości?
(15.03.2016, 12:09:17)Piotr Pawel I link napisał(a): Pytanie brzmi tylko - po co? Bo Pan słucha tylko samego siebie...A co Wasza Wysokość, mający kompleks wyższości, może o mnie wiedzieć i o tym, od kogo biorę rady, sugestie i argumenty, jeśli są lepsze od moich. Problem z naszą rozmową jest taki, że Wasze do mnie nie trafiają zupełnie, czy to w gazecie, czy też tu.
(15.03.2016, 12:09:17)Piotr Pawel I link napisał(a): No przecież na zdjęciu to jest Pan, osobiście - sfotografowany z ukrycia! |B)Eee, może tak wyobrażają sobie agentów służby w Hasselandzie, ale nie wiem kogo sfotografowali, skoro nie siebie nawzajem

(-) Daniel von Witt


