30.03.2016, 12:03:53
Wasza Królewska Mość,
Drodzy Hasselandczycy,
Szanowni Goście!
15 lat to rzeczywiście dużo. Hasseland przeżywał w tym czasie okresy wzlotów i mniej lub bardziej dramatycznych upadków. Kilka wniosków można wyciągnąć od razu.
- dla sprawnego funkcjonowania mikronacji wymagane minimum to 5-7 choć trochę aktywnych obywateli. Tak naprawdę to dopiero powyżej 10 mozna mówić o rzeczywistej aktywności.
- zarazem, konieczne jest posiadanie co najmniej 3, a najlepiej jednak nie mniej niż 5, osób nie tylko aktywnych, ale i z pomysłami i jakąś wiedza, by móc pełnić funkcje państwowe.
- lider (władca, prezydent, premier) musi stale inicjować, aktywizować, organizować. Silny lider musi jednak funkcjonować w warunkach demokracji, czyli np. - im silniejszy władca, tym więcej demokracji w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Konieczna jest równowaga między funkcjonowaniem "twardego centrum" i demokracją w skali całej mikronacji.
- prawo i praktyka jego stosowania musza uwzględniać szybką eliminację jednostek szkodliwych, np. zachowujących się po chamsku, faktycznie rozwalających mikronację od środka.
- mikronacje nie znalazły żadnego, skutecznego sposobu na promocję. Tymczasem jest ona bezwzględnie konieczna po to, by przyciągnąć ludzi nowych.
Powyższe zawiera część odpowiedzi na pytania królewskie.
1) Nowa Magda Hasse - niestety nie wiemy co powinniśmy robić , aby nowe osoby postanowiły do nas dołączyć. Musimy nad tym dyskutować - nawet, jeśli dziś nie wymyślimy, to może jutro, pojutrze...
2) Razuri kontra Vienbien - przedstawię pewne propozycje.
3) Hasselandczyk na świecie - musimy być bardziej aktywni w mikronacyjnych mediach. Może zaprośmy do nas na dyskusje osoby takie jak p. von Witt? Jak nas pozna, może nas lepiej zrozumie?
4) 15 lat za nami, 15 lat przed nami - o tym wkrótce, bo jeden post to za mało >>D
Generalnie: istniejemy piętnaście lat, będziemy istnieć sto, pod warunkiem, że będziemy mieć dobre, nowe pomysły!
Drodzy Hasselandczycy,
Szanowni Goście!
15 lat to rzeczywiście dużo. Hasseland przeżywał w tym czasie okresy wzlotów i mniej lub bardziej dramatycznych upadków. Kilka wniosków można wyciągnąć od razu.
- dla sprawnego funkcjonowania mikronacji wymagane minimum to 5-7 choć trochę aktywnych obywateli. Tak naprawdę to dopiero powyżej 10 mozna mówić o rzeczywistej aktywności.
- zarazem, konieczne jest posiadanie co najmniej 3, a najlepiej jednak nie mniej niż 5, osób nie tylko aktywnych, ale i z pomysłami i jakąś wiedza, by móc pełnić funkcje państwowe.
- lider (władca, prezydent, premier) musi stale inicjować, aktywizować, organizować. Silny lider musi jednak funkcjonować w warunkach demokracji, czyli np. - im silniejszy władca, tym więcej demokracji w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Konieczna jest równowaga między funkcjonowaniem "twardego centrum" i demokracją w skali całej mikronacji.
- prawo i praktyka jego stosowania musza uwzględniać szybką eliminację jednostek szkodliwych, np. zachowujących się po chamsku, faktycznie rozwalających mikronację od środka.
- mikronacje nie znalazły żadnego, skutecznego sposobu na promocję. Tymczasem jest ona bezwzględnie konieczna po to, by przyciągnąć ludzi nowych.
Powyższe zawiera część odpowiedzi na pytania królewskie.
1) Nowa Magda Hasse - niestety nie wiemy co powinniśmy robić , aby nowe osoby postanowiły do nas dołączyć. Musimy nad tym dyskutować - nawet, jeśli dziś nie wymyślimy, to może jutro, pojutrze...
2) Razuri kontra Vienbien - przedstawię pewne propozycje.
3) Hasselandczyk na świecie - musimy być bardziej aktywni w mikronacyjnych mediach. Może zaprośmy do nas na dyskusje osoby takie jak p. von Witt? Jak nas pozna, może nas lepiej zrozumie?
4) 15 lat za nami, 15 lat przed nami - o tym wkrótce, bo jeden post to za mało >>D
Generalnie: istniejemy piętnaście lat, będziemy istnieć sto, pod warunkiem, że będziemy mieć dobre, nowe pomysły!
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

