03.04.2016, 14:32:55
Koncepcja jest taka, żeby Premiera powoływał Parlament - niezależnie od obecnej wówczas opcji politycznej Prezydenta.
Fakultatywnie Premier już funkcjonował w Republice Bialeńskiej i jakoś najlepiej to się nie sprawdziło - raz był, raz go nie było, wszystko zależało to od Prezydenta.
Z samego Wiceprezydenta można zrezygnować - nie posiada on żadnych prerogatyw do czasu, kiedy to nie zniknie Prezydent.
Fakultatywnie Premier już funkcjonował w Republice Bialeńskiej i jakoś najlepiej to się nie sprawdziło - raz był, raz go nie było, wszystko zależało to od Prezydenta.
Z samego Wiceprezydenta można zrezygnować - nie posiada on żadnych prerogatyw do czasu, kiedy to nie zniknie Prezydent.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
