05.04.2016, 12:21:49
Jest nas w mikronacjach mało. Na tyle mało, że znamy się już dobrze niemal wszyscy. Coraz więcej zna się z reala. To wyklucza politykę, bo w wyborach programy nie liczą sie już prawie w ogóle - liczą się znajomi lubiani (głosujemy "za") i nielubiani ("przeciw").
Żeby mikronacje mogły mieć minimum polityki, to musiałyby liczyć - bo ja wiem? - po minimum 50 osób chyba. Promocja realowa jest możliwa. Żeby nie być gołosłownym, dojdzie do kolejnej próby "ożywienia trupa": https://www.facebook.com/StowarzyszenieP...ikronacji/
a to w związku ze zmianami w prawie o stowarzyszeniach. Zebranie odbędzie się w Warszawie; liczę na obecność co najmniej sekretarza SPM, który sie tu przecież wypowiadał s tym wątku, a kto jeszcze przejdzie? Kolego sekretarzu, proponuję rozmowę PW B)
Żeby mikronacje mogły mieć minimum polityki, to musiałyby liczyć - bo ja wiem? - po minimum 50 osób chyba. Promocja realowa jest możliwa. Żeby nie być gołosłownym, dojdzie do kolejnej próby "ożywienia trupa": https://www.facebook.com/StowarzyszenieP...ikronacji/
a to w związku ze zmianami w prawie o stowarzyszeniach. Zebranie odbędzie się w Warszawie; liczę na obecność co najmniej sekretarza SPM, który sie tu przecież wypowiadał s tym wątku, a kto jeszcze przejdzie? Kolego sekretarzu, proponuję rozmowę PW B)
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

