07.04.2016, 20:24:08
Do sali przybył Jan Lubomirski, był nieco spóźniony, ponieważ podczas podróży opona pękła.Zatrzymał się przed pałacem. Był to przepiękny gmach, budynek zrobił na nim duże wrażenie. Wszedł do środka i powiedział:
-Przepraszam za spóźnienie i witam wszystkich zebranych.
-Przepraszam za spóźnienie i witam wszystkich zebranych.
