07.04.2016, 22:36:53
Wolę nie wiedzieć, czym jest knaga. Ale jeśli chcesz, to możesz popróbować "knagowanie" na pani Basi.
"Basiu, niech Basia tutaj podejdzie!"
Każdy widzi to, co chce zobaczyć. Ja zachęcam do przeczytania mojego wystąpienia raz jeszcze i wzięcia na poprawkę tego, iż nie jest ono programem politycznym sensu stricto (jak mawiają starożytni - w Bialenii nie ma zwyczaju prezentowania programu politycznego), a raczej wizją państwa subsydiarnego, zapewniam, że z owsiakowym "róbta co chcecta" wiele wspólnego ono nie ma. A więc, jeśli już przeczytacie po raz kolejny wystąpienie, to może między wersami doszukacie się opisów inicjatyw, które mam zamiar przeprowadzić, zaś jeśli nadal was nie będą zachwycać ("Jak to nie zachwycają, jeśli tysiąc razy mu tłumaczyłem, że go zachwycają"), to trudno przeżyję to. Jak dla mnie, to nie są one tylko "czczą gadanianą", w przeciwieństwie do tego bełkotu.
Jestem doskonale znany, jako zwolennik monarchizmu, dlatego nie byłbym sobą, gdybym nie zapowiedział, że zamierzam wykorzystać prezydencką inicjatywę ustawodawczą, by wprowadzić w życie Wielką Kartę Aktów Fundamentalnych, choć doskolane zdaję sobie sprawę, że są to raczej mrzonki i nie uda się jej – używając slangu parlamentarnego – „przepchnąć przez zamrażarkę”. Zaś w przypadku restytucji głosów ważonych, to będę robił wszystko, by przywrócić tę namiastkę „tradycyjnego ładu”, naciskając, w każdy możliwy a zgodny z prawem, sposób na parlament.
Mon cheri,
czyżby chodziło o demokrację ludową? Tak jakoś liczba gwiazdek mi się zgadzała. Ja zaś miłuję prawość i sprawiedliwość, znów cytując kalsyga. Widzę, że dowcip wam się wygładził, choć, gdybyście byli moim kozikiem, to musiałbym nadal was ostrzyć od czasu do czasu... jako mawiał pewien starszawy jegomość (o kogo chodzi - zagadka hehe). Jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli się przenieść na Kolineseum...
Tymczasem, kończąc śmiszki-hiszki, mam do zaprezentowania dokument, zgodnie z tym, co obiecałem wczoraj (a właściwie to dziś w nocy). Zachęcam do zapoznania się z zarysem doktryny polityki zagranicznej, całość zostanie opracowana we współpracy z ministrem właściwym do spraw zagranicznych oraz z Radą Dyplomatyczną.
"Basiu, niech Basia tutaj podejdzie!"
Cytat:Ot taka gadanina, z której wynika jedynie to, że coś tam sobie popiszecie w zeszyciku do prawa, posiedzicie w wygodnym fotelu prezydenta, a poza tym otworzycie furtki "dobrobytu" i powiecie "Róbta co chceta!".
Każdy widzi to, co chce zobaczyć. Ja zachęcam do przeczytania mojego wystąpienia raz jeszcze i wzięcia na poprawkę tego, iż nie jest ono programem politycznym sensu stricto (jak mawiają starożytni - w Bialenii nie ma zwyczaju prezentowania programu politycznego), a raczej wizją państwa subsydiarnego, zapewniam, że z owsiakowym "róbta co chcecta" wiele wspólnego ono nie ma. A więc, jeśli już przeczytacie po raz kolejny wystąpienie, to może między wersami doszukacie się opisów inicjatyw, które mam zamiar przeprowadzić, zaś jeśli nadal was nie będą zachwycać ("Jak to nie zachwycają, jeśli tysiąc razy mu tłumaczyłem, że go zachwycają"), to trudno przeżyję to. Jak dla mnie, to nie są one tylko "czczą gadanianą", w przeciwieństwie do tego bełkotu.
Cytat:Zazwyczaj masa nie mówi wspólnym głosem, niemniej jednak w kwestii zmiany ustroju większość opowiedziała się za utrzymaniem obecnego stanu rzeczy.
Jestem doskonale znany, jako zwolennik monarchizmu, dlatego nie byłbym sobą, gdybym nie zapowiedział, że zamierzam wykorzystać prezydencką inicjatywę ustawodawczą, by wprowadzić w życie Wielką Kartę Aktów Fundamentalnych, choć doskolane zdaję sobie sprawę, że są to raczej mrzonki i nie uda się jej – używając slangu parlamentarnego – „przepchnąć przez zamrażarkę”. Zaś w przypadku restytucji głosów ważonych, to będę robił wszystko, by przywrócić tę namiastkę „tradycyjnego ładu”, naciskając, w każdy możliwy a zgodny z prawem, sposób na parlament.
Cytat:@Edit: A tak jakoś na skrzypcach zaczęła grać ta dobra część mojej duszyczki i zrezygnowałem z tego strzelania. Ja miłuję pokój i demokracyę (****** - zagadka hehe), a zatem powstrzymam się od powielania tego ciągłego używania ostrej amunicji...
Mon cheri,
czyżby chodziło o demokrację ludową? Tak jakoś liczba gwiazdek mi się zgadzała. Ja zaś miłuję prawość i sprawiedliwość, znów cytując kalsyga. Widzę, że dowcip wam się wygładził, choć, gdybyście byli moim kozikiem, to musiałbym nadal was ostrzyć od czasu do czasu... jako mawiał pewien starszawy jegomość (o kogo chodzi - zagadka hehe). Jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli się przenieść na Kolineseum...
Tymczasem, kończąc śmiszki-hiszki, mam do zaprezentowania dokument, zgodnie z tym, co obiecałem wczoraj (a właściwie to dziś w nocy). Zachęcam do zapoznania się z zarysem doktryny polityki zagranicznej, całość zostanie opracowana we współpracy z ministrem właściwym do spraw zagranicznych oraz z Radą Dyplomatyczną.
Cytat:Zarys doktryny polityki zagranicznej
1. Republika Bialeńska dąży do rozwiązywania sporów międzynarodowych, będących jej udziałem, drogą dyplomatyczną i pokojową
2. Republika Bialeńska kieruje się w polityce zagranicznej zasadą suwerenności faktycznej, czyli uznaje przede wszystkim te władze, które sprawują realną kontrolę nad terytorium danego państwa (forum), niezależnie od sposobu legitymizacji takowej władzy. Szczegółowe kryteria uznania określa ustawa.
3. Republika Bialeńska będzie dążyć do stabilizacji sytuacji na Nordacie poprzez włączenie się w prace Rady Państw Nordaty.
4. Republika Bialeńska, jak każdy inny kraj, posiada regiony, gdzie jej interesy są uprzywilejowane wobec innych państw. W tych regionach, rząd bialeński bedzie bardzo uważnie działa i rozwijał przyjazne relacje (m.in. poprzez propagowanie bialeńskiej kultury politycznej) z tymi państwami - naszymi bliskimi sąsiadami.
5. Republika Bialeńska dąży do zażegnania konfliktów mających podłoże społeczno-polityczne, czy wynikających z braku odpowiedniego przepływu informacji, ze wszystkimi społeczeństwami krajów kontynentu północnego.
6. Republika Bialeńska szczególną wagę przykłada do relacji z państwami Orientyki i Vaarlandu, dostrzegając w nich równoważnego partnera do dialogu i współpracy.
7. Ze względów historycznych stosunki Republiki Bialeńskiej z niektórymi państwami są dosyć napięte, rząd bialeński będzie dążył do ich odprężenia, nie wyrzekając się tym samym własnej tożsamości i dziedzictwa narodowego.
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
