30.03.2014, 14:06:58
Po wystąpieniu gubernatora robotniczy zaczęli buczeć i gwizdać.
Inżynier ponownie wszedł na trybunę:
"Niebywałe chamstwo i zarozumiałość przez Pana przemawia. Do żadnego rozstrzelania przywódców robotniczych nie doszło. W czasie walk w Lesie Numbreskim, pomiędzy władzami Socjalistycznej Bialenii a monarchofaszystowską i prosarmacką partyzantką zginęło kilku przywódców przedwojennej Bialeńskiej Partii Ludowej, ale tylko przez to, że prowadzili walkę z legalnymi władzami Bialenii!
Żądamy odwołania burmistrza Omeru Jana von Potocky'ego ze stanowiska! Żądamy powołania robotniczych władz miasta! Żądamy likwidacji pomnika monarchofaszystowskiego Frontu Partyzantki Narodowo-Królewskiej!"
Inżynier ponownie wszedł na trybunę:
"Niebywałe chamstwo i zarozumiałość przez Pana przemawia. Do żadnego rozstrzelania przywódców robotniczych nie doszło. W czasie walk w Lesie Numbreskim, pomiędzy władzami Socjalistycznej Bialenii a monarchofaszystowską i prosarmacką partyzantką zginęło kilku przywódców przedwojennej Bialeńskiej Partii Ludowej, ale tylko przez to, że prowadzili walkę z legalnymi władzami Bialenii!
Żądamy odwołania burmistrza Omeru Jana von Potocky'ego ze stanowiska! Żądamy powołania robotniczych władz miasta! Żądamy likwidacji pomnika monarchofaszystowskiego Frontu Partyzantki Narodowo-Królewskiej!"
N.N


