09.04.2016, 20:24:03
Z tego, co widzę, to mamy dwie możliwości: (1) przyjąć poprawkę, wedle której Dowódca Sił Zbrojnych niejako z urzędu będzie zasiadał w radzie ministrów w charakterze ministra bez teki (wówczas parlament musiałby znowelizować ustawę o Siłach Zbrojnych). Jednocześnie zastanawiam się, czy nowelizacji nie wymagałaby ustawa zasadnicza, której art.16 ust.1 stanowi, że:
EDIT:
Niestety nie zawsze, niektórzy woleli tworzyć różne fikcyjne ministerstwa, których kompetencje się dublowały. :roll:
Cytat:Rząd Republiki Bialeńskiej to organ władzy wykonawczej, powoływany lub zmieniany przez Prezydenta na podstawie rozporządzenia, który prowadzi politykę wewnętrzną i zewnętrzną państwa, zajmuje się zadaniami niezastrzeżonymi dla innych organów państwowych oraz sprawuje nadzór nad instytucjami publicznymi.(2) Możemy, tak, jak pan Ametyst powiedział, także działać na zasadzie "porozumienia gentlemeńskiego" i rozpocząć nieformalną praktykę, wedle której każdy prezydent będzie powoływał DSZ w charakterze ministra bez teki do swojego rządu. Ja osobiście, jeśli strona wojskowa oczywiście będzie zainteresowana, to wolałbym realizować tę pierwszą opcję, choć tu wymagana będzie aprobata parlamentu. Jeśli parlament (i w zasadzie cały naród, bo zmiana konstytucji wymaga referendum) nie będzie zainteresowany, to zadziałamy na podstawie porozumienia gentlemeńskiego i DSZ zostanie powołany w skład rządu, jako minister bez teki. Choć w tym wypadku, to dobra wola moich następców pokaże na ile trwałym jest to rozwiązanie.
EDIT:
Cytat:Inaczej w sumie nie wiem czy jakakolwiek zmiana ma sens bo "zwyczajowo" i tak D-ca SZ RB był powoływany jako Minister ON, teraz będzie "zwyczajowo powoływany jako minister bez teki"...
Niestety nie zawsze, niektórzy woleli tworzyć różne fikcyjne ministerstwa, których kompetencje się dublowały. :roll:
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
