11.04.2016, 10:44:54
(11.04.2016, 10:05:03)Ronon Dex link napisał(a): Jaka wina Rosjan? Uparcie chce się zwalić własne błędy na stronę Rosyjską... Bzdura to jest i tyle - kontroler od początku stwierdził, że warunków do lądowania nie ma i usiłował skierować (całkowicie właściwie) ten samolot na lotnisko zapasowe. To dowódca załogi podjął próbę podejścia, wbrew zaleceniom kontrolera. Kontroler miał urządzenia jakie miał i robił co umiał... A że pracował na starym sprzęcie, a i najwyższych lotów to on nie był to fakt. Tyle, że to stronie polskiej zachciało się wybrać lotnisko, w zasadzie nieczynne (pozostałość po wcześniej zlikwidowanym pułku transportowym), wykorzystywane doraźnie i zasadniczo w warunkach lotów VFR - wszyscy wiedzieli, że to "kurnik III kategorii" i o statusie niższym "niż buda psa wartowniczego". To nie było żadna tajemnicą - w zasadzie kurtuazyjnie pozwalali Polakom tam czasem lądować, by nie zadrażniać sprawy tego całego, tak modnego propagandowo "Katynia". Jak się uparcie ląduje w takim "kurniku" to się nikt nie spodziewa urządzeń i kontrolerów z kwalifikacjami jak nie przymierzając na LAX, JFK czy innym Heatrow. Wszyscy wiedzieli gdzie lecą i jak to tam wygląda oraz czego się można spodziewać.W odstępie kilku dni od Prezydenta Polski w "kurniku" lądował też Prezydent Rosji i Premier Polski. Czy Rosjanie wówczas nie podjęli dodatkowych środków, aby uczynić z "kurnika" możliwie "superkurnik", aby głowie państwa zapewnić największe bezpieczeństwo przybycia? Czy Prezydent Polski był głową państwa, któremu należało zapewnić (czytaj: przetrzymać kilka dni środki tworzące "superkurnik") podobne warunki? Czy Prezydent Polski należał do kumpli Prezydenta Rosji? Czy Polska wtedy jak i dziś nie jest oficjalnie w wrogim obozie wobec Rosji? Czy śmietanka wojskowa na pokładzie samolotu wrogiego państwa nikogo nie kusiła chociażby zaniechaniami pewnych działań? Czy "Smoleńsk" nie ucieszył decydentów rosyjskich? Itd.
(-) Daniel von Witt

