11.04.2016, 11:23:47
(11.04.2016, 10:44:54)Daniel von Witt link napisał(a): Czy Prezydent Polski był głową państwa, któremu należało zapewnić (czytaj: przetrzymać kilka dni środki tworzące "superkurnik") podobne warunki?A czy te środki nie były tam czasowo rozlokowane ze względu na lądowanie w tym "kurniku" własnego przywódcy (de facto), który nawiasem mówiąc był wtedy premierem, a nie prezydentem (dlatego w oficjalnej wizycie uczestniczył właśnie Premier RP)? Niby dlaczego mieli na takim lotnisku bez znaczenia i w sumie bez przeznaczenia utrzymywać dodatkowe środki? Tylko dlatego, że wydali zgodę na lądowanie nieoficjalnej (w Rosji) delegacji polskiej i za każdym razem gdyby chcieli tam lecieć mieli sobie robić na tym lotnisku "cyrk"? A po co? Wydali zgodę na wykorzystanie lotniska (o którego statusie, wyposażeniu i warunkach wszyscy wiedzieli - nikt tego nie zatajał przed nikim, te informacje były powszechnie dostępne i dla każdego), w chwili podejścia informowali, że warunków na nim nie ma, proponowali zapasowe... no ale na pokładzie tego Tupolewa podjęto taką, a nie inna decyzję... skutek wiadomy.
Kto się z tego cieszył, kto się smucił - to bez znaczenia... Katastrofa nastąpiła bo załoga złamała zasady bezpieczeństwa lotów, do tego jak się okazało była nieodpowiednio wyszkolona, bez ważnych uprawnień i popełniła parę błędów. Po co szukać dziury w całym? Kombinować, jak tutaj (oj to lubimy) zwalić winę na innych (jakie to u nas typowe), a jak na Rosjan to już w ogóle szczególnie "atrakcyjne". Postąpili wbrew zasadom bezpiecznego latania i się to dla nich źle skończyło... samo życie i niestety nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek w lotnictwie.
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

