11.04.2016, 19:36:44
Cytat:Akurat tego bym nie ruszał... przykład, że państwo rękami chorych polityków zlikwidowało nieźle funkcjonujący własny wywiad i pozostało z "ręką w nocniku". Nic chwalebnego... a raczej powód do wstydu i pośmiewisko.
Ma Pan zdanie odmienne od mojego chyba we wszystkich kwestiach. Uważa Pan, że Premier jest ważniejszy niż Prezydent, choć podstawowe, bezdyskusyjne, twarde zasady, jak wzór w matematyce, wskazują, że Prezydent jest Głową Państwa, po nim dopiero Marszałek Parlamentu i Premier, a ponadto bagatelizuje Pan zbrodnię katyńską... Brak słów. Mówi Pan o zwolennikach pytań o przyczyny katastrofy jak o "oszołomach", wpisując się jednocześnie w przemysł pogardy, rozpędzony przez Pana ulubieńców - Tuska i Putina. Nie zauważa Pan (bo się Pan nie zna na polityce, po prostu) kontekstu sytuacyjno-historycznego i tego, że Prezydent Rzeczypospolitej mógł pod tym względem zginąć w zamachu. Istniały przesłanki, aby Lecha Kaczyńskiego zabić. Nie wiem, czy to się rzeczywiście dokonało i mam nadzieję, że nie, ale proszę nie zaprzeczać faktom - wizyta w Gruzji, wsparcie Europy Wschodniej i Południowej, Katyń, Ukraina (wizyty w miejscach kaźni z prezydentem Juszczenką), silna Grupa Wyszehradzka, Westerplatte 2009 r., likwidacja WSI. Gwoli wyjaśnienia - Wojskowe Służby Informacyjne miały destrukcyjny dla państwa charakter, były rosyjską łapą położoną na samodzielne decyzje Polski - niepodległego, niezależnego kraju w środku Europy. Dla Pana to dobrze, że WSI istniało i miało wpływ na państwo, dla Pana to dobrze, że Rosja nas trzymała w jednym ręku jak marionetkę - wszystko, co rosyjskie, jest dla Pana święte, nawet kłamliwe stwierdzenia raportu MAK-u... Nie jest Pan patriotą - taki wniosek śmiem wysnuć z Pańskich wypowiedzi. Zauważa Pan błędy pilotów Tu-154M, ale nie chce zauważyć Pan (albo boi się zauważyć) błędów Rosjan. Czy Pana zdaniem błędem nie było niszczenie wraku, zamiatanie dowodów, przenoszenie z miejsca na miejsce fragmentów wraku, mylenie ciał? To czym to było, jak nie poważnym błędem i zaniedbaniem? W którym z "normalnych", jak Pan przekonuje, "wypadków" ofiary są chowane do grobów kilkakrotnie, kilkukrotnie ustalana jest godzina katastrofy, w pierwszych kilkunastu minutach nic nie wiadomo, polskich dziennikarzy i reporterów nie wpuszcza się choćby na 100 metrów od szczątków Tupolewa? W żadnym. A reszta, gdzie tak się dzieje, nie jest wypadkiem. Powyrywał Pan moje wypowiedzi i skomentował jak przystało na Rosjanina. A co Pan powie na to, że niektórzy świadkowie mówią o utraceniu przez samolot części elementów jeszcze gdy leciał nad drogą albo o tym, że leciał kołami w dół tuż przed katastrofą? Taki znawca i nie wie, że gdy samolot spada z takiej małej wysokości wytwarza "krater", głęboki zwykle na kilkadziesiąt stóp?
No i na koniec - Pańskie argumenty o "Amerykanach niechcących rozmawiać z nawiedzonymi", pokazują, jak daleko po tych 6 latach posunięty jest spór i podział Polaków. Pan lekceważy ludzi, którzy pytają, mimo tego, że mają takie prawo! Pan lekceważy i obraża, bo ktoś pyta i poszukuje odpowiedzi na kontrowersje! Dlaczego nie można pytać o Smoleńsk? Bo to tak wszystko oczywiste, że inne powody trzeba od razu odrzucić? I to jest właśnie pomyłka - uznano, że to, co najpierw pomyślano, jest dobre. A tak niekoniecznie jest... Tak na pewno nie jest!
A tak w ogóle - Pan też jest nawiedzony? Każdy Polak mówi o sobie, musimy się poczuwać do przynależności do wspólnoty, a nie dzielić na "nawiedzonych" i "mądrych, bo prorosyjskich".
Frederick Martin Hufflepuff
______________________________polityk, dziennikarz, ojciec-założyciel Santanii i Burgii, Wicemarszałek Parlamentu RB, redaktor naczelny gazety "wBialenii", dyrektor Bialeńskiego Ośrodka Badania Opinii Publicznej, Delegat Główny Bialenii przy MUP, były Wiceprezydent Bialenii, były Lider i Wicelider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister i Minister Kultury i Sportu, były Marszałek Parlamentu XIX i XXIV Kadencji, były Wiceminister Edukacji Narodowej, były kandydat na stanowisko prezydenta Republiki Bialeńskiej
Więcej tutaj
