13.04.2016, 19:19:33
Wielmożni,
nadchodzi czas, że tak to ujmiemy, przełomowy dla Lahazydii. Dochodzą do nas głosy, zwłaszcza od tych, którzy u źródeł Prynycpatu byli jego gorącymi zwolennikami, by zlikwidować nasz samorząd. Smuci nas to niezmiernie, zwłaszcza, że pamiętamy czasy, w których idea "latynizacji" cieszyła się posłuchem wśród całej masy, co ja mówię, całej rzeszy osób. Wobec tego, zgodnie z jednym z ostatnich dekretów naszych, otwieramy pierwsze w 2016 roku posiedzenie Kurii Prokonsularnej. Ta sesja miała się odbywać podług takiego planu:
Jednakże postanowiliśmy, że dodany zostanie drugi punkt obrad o brzmieniu: "Być albo nie być, czyli dalsza droga (albo jej brak) samorządu". W związku z ekstraordynaryjną sytuacją, postanawiamy, że podczas debaty nad drugim punktem, głos będzie mógł zabrać każdy z mieszkańców Lahazydii. Nie ukrywamy, że od wniosków końcowych, przyjętych podczas tej debaty, uzależnimy dyskusje nad kolejnymi punktami obrad. Jeśli wymagać tego będzie sytuacja, to jesteśmy przygotowani na najgorsze - likwidację Lahazydii. Jednak nim to nastąpi, czas na tradycyjną ucztę, gdyż, jak mówi pismo, gdy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą.
Jak mawiali już starożytni, najlepszą formą rozwiązywania problemów, jest ucieczka w dekadenckie pijaństwo. Wobec czego skromna uczta, mająca rozpocząć obrady Kurii Prokonsularnej, poczęła zmieniać się w hedonistyczną pijatykę. Czasy tragiczne i krańcowe zdeterminowały sposób postępowania szacownych dotychczas notabli Prynycpatu Lahazydii. Jednakże zaraz po uczcie i krótki odpoczynku, należy niezwłocznie przejść do obrad (w poczatkowej fazie których brać udział mogą wszyscy obywatele), które princeps rozpoczął tradycyjnym już: "Radźcie a radźcie mądrze!"
nadchodzi czas, że tak to ujmiemy, przełomowy dla Lahazydii. Dochodzą do nas głosy, zwłaszcza od tych, którzy u źródeł Prynycpatu byli jego gorącymi zwolennikami, by zlikwidować nasz samorząd. Smuci nas to niezmiernie, zwłaszcza, że pamiętamy czasy, w których idea "latynizacji" cieszyła się posłuchem wśród całej masy, co ja mówię, całej rzeszy osób. Wobec tego, zgodnie z jednym z ostatnich dekretów naszych, otwieramy pierwsze w 2016 roku posiedzenie Kurii Prokonsularnej. Ta sesja miała się odbywać podług takiego planu:
Cytat:1. Przywitanie podczas kolacji w Pałacu Princepsa, wieczorek poetycki
2. Opracowanie i wprowadzenie kalendarza Prynycpatu Lahazydii
3. Kwestia narracji w Pryncypacie
4. Propozycje zmian w ustawie o utworzeniu Prynycpatu Lahazydii
5. Wolne wnioski i propozycje
6. Wybór nowego Princepsa Lahazydii, przyjęcie propozycji gminu
7. Zakończenie obrad przez nowo wybranego Princepsa
Jednakże postanowiliśmy, że dodany zostanie drugi punkt obrad o brzmieniu: "Być albo nie być, czyli dalsza droga (albo jej brak) samorządu". W związku z ekstraordynaryjną sytuacją, postanawiamy, że podczas debaty nad drugim punktem, głos będzie mógł zabrać każdy z mieszkańców Lahazydii. Nie ukrywamy, że od wniosków końcowych, przyjętych podczas tej debaty, uzależnimy dyskusje nad kolejnymi punktami obrad. Jeśli wymagać tego będzie sytuacja, to jesteśmy przygotowani na najgorsze - likwidację Lahazydii. Jednak nim to nastąpi, czas na tradycyjną ucztę, gdyż, jak mówi pismo, gdy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą.
![[Obrazek: dekadenccy-rzymianie.jpg]](https://odyssynlaertesa.files.wordpress.com/2013/05/dekadenccy-rzymianie.jpg)
Jak mawiali już starożytni, najlepszą formą rozwiązywania problemów, jest ucieczka w dekadenckie pijaństwo. Wobec czego skromna uczta, mająca rozpocząć obrady Kurii Prokonsularnej, poczęła zmieniać się w hedonistyczną pijatykę. Czasy tragiczne i krańcowe zdeterminowały sposób postępowania szacownych dotychczas notabli Prynycpatu Lahazydii. Jednakże zaraz po uczcie i krótki odpoczynku, należy niezwłocznie przejść do obrad (w poczatkowej fazie których brać udział mogą wszyscy obywatele), które princeps rozpoczął tradycyjnym już: "Radźcie a radźcie mądrze!"
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep

