16.04.2016, 11:29:20
(16.04.2016, 10:52:32)Jan Lubomirski link napisał(a): Akurat obrona Westerplatte, Wizny i innych placówek to nie mit.Nie twierdzę przecież, że sam fakt danej bitwy/potyczki/obrony to mit (bo się przecież odbyła) - tylko, że jest to często zmitologizowane i wyolbrzymiane właśnie za pomocą propagandy PRL-owskiej. A te wzniosłe bajeczki trzymają się co śmieszniejsze do dzisiaj i jeszcze są powielane czy ubarwiane... a czasem nawet rozbudowywane.
(16.04.2016, 10:52:32)Jan Lubomirski link napisał(a): Co do zdrady zachodu, to po prostu Gamelin bał się wojny, mógł zmusić Niemców do walki na dwa fronty już w 40'.Oczywiście z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że lepiej by wyszli jednak na zaatakowaniu Niemiec w 1939, choć walki wcale nie przyniosły by im wtedy zwycięstwa (najprawdopodobniej), ale raczej nie skończyło by się to jak w 1940... tylko, że nikt "szklanej kuli" nie miał.
Ogólnie walki Francuzów to jedna wielka pomyłka, podobnie to, że Anglicy sami przyczynili się do obrony wysp.
Co do "dwóch frontów" to niby jaki był ten drugi? Bo chyba nie liczysz walk z IIRP bo tam żadnego frontu nie było i był to właśnie powód zaniechania działań przez siły francusko-brytyjskie w 1939. Przecież Francja zgodnie z umową z II RP miała rozpocząć ofensywę w 15 dni po ogłoszeniu mobilizacji czyli natarcie miało nastąpić 17, ewentualnie 18 września (kwestia jak zrozumieniu "rozpocząć ofensywę"). Tyle, że do tego zgodnie z tą sama umową Polska miała stworzyć spójny front obronny i zachować możliwość przejścia do działań zaczepnych. Czego przecież nie wykonała, bo po paru dniach nie istniało już nawet spójne dowodzenie tym wszystkim... było "pozamiatane". Stąd decyzja o zaniechaniu tej ofensywy podjęta w Abbeville około 12 września.
Inna sprawa, że Grupa Armii "C" wraz z rezerwami OKH była wstanie tę ofensywę zatrzymać - dzisiaj po latach przecież dokładnie wiadomo kto co miał, gdzie miał i ile to było warte... wiadomo też jakie były rezerwy itd. A i 17 września to sobie Niemcy mogli już przerzucić sporą część z sił z Polski na zachodnią granicę... co najwyżej likwidacja niedobitków WP potrwałoby nieco dłużej. Ale niczego by nie zmieniło, przede wszystkim mogli przerzucić lotnictwo, choć i tak gdyby musieli podjąć działania obronne na zachodniej granicy to w takiej sytuacji najbardziej potrzebne byłoby lotnictwo myśliwskie, którego w zapasie było dosyć, no ale można je było szybko wesprzeć przerzucając samoloty z Polski.
(16.04.2016, 10:52:32)Jan Lubomirski link napisał(a): Może Polska nie miała najlepszych maszyn, ale miała najlelszych pilotów, pomijając Nocne Wiedźmy z Rosji, no może jeszcze Ameryka i Japonia jakieś lotnictwo miała.W żaden sposób nie można dowieźć, że wyszkolenie lotników IIRP było na wyższym poziomie niż lotników niemieckich - oczywiście mowa o przeciętnej, bo oczywiście w masie ludzi, zawsze trafiają się lepsi i gorsi, a czasem wybitni - gdy trafiają na słabszych, przeciętnych to z zasady potrafią wygrać, a nawet na gorszym sprzęcie nie dać się zestrzelić. Ale nie ma żadnego powodu i dowodu na to by twierdzić, że to przeciętne wyszkolenie w lotnictwie II RP było wyższe niż w Luftwaffe.
(16.04.2016, 10:52:32)Jan Lubomirski link napisał(a): Gdyby nie błędy Hitlera i Göringa, wojna mogła by mieć inny przebieg...Wojna jest domeną pomyłek - jak kiedyś stwierdził ktoś mądry... Błędy popełniali wszyscy, większe i mniejsze - tak już jest na wojnie i gdyby ich nie było to każda wojna miałaby inny przebieg. Przy czym łatwo się ocenia błędy z perspektywy czasu (gdy już wiemy, co, gdzie, jaki i ile), za to łatwiej je się popełnia gdy w czasie podejmowania decyzji jest to z zasady "równanie z wieloma niewiadomymi".
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

