28.04.2016, 06:21:13
Irmina tak jak wcześniej Król pisał jej w liście, podjechała swoim czarnym bmw pod katedrę. Kiedy wysiadła z samochodu, jej oczom ukazała się jedna z wież katedry. W dzień nie była aż taka tajemnicza jak w nocy. Irmina trochę się bała. Przerażało jej to miejsce, gdyż była tutaj sama. Ani jednego żywego ducha. Jak się zdążyła zorientować, mieszkańcy nie prowadzą nocnego życia, więc nie miał jej kto obronić w razie jakiegoś rabunku tudzież napadnięcia. Irmina wzięła głęboki wdech i ruszyła ku drzwiom. Podeszła pod nie i postanowiła otworzyć. Kiedy drzwi do katedry się otworzyły, pośpieszył ku niej strażnik prosząc o hasło. Irmina je podała, więc została wpuszczona do środka. We wnętrzu katedry paliły się tylko dwie lampki. Irmina rozglądała sie jakby szukając kogoś

