28.04.2016, 22:12:38
Eddard trzymając w ręku notes i latarkę przyglądał się freskom znajdującym się na stropie pomieszczenia. Poza jego latarka nie było tu żadnego innego źródła światła. Elektryczność w katedrze, opuszczonej wiele lat temu nie mogła przecież działać. W pewnym momencie zdało się słyszeć z oddali trzask otwieranych i zamykanych drzwi. - Sprawdź kto to, a jeśli to Lady Irmina, przyprowadź ją tutaj - rzekł Ned do strażnika. - Tak jest, Wasza Królewska Mość. - odparł basem królewski gwardzista. Eddard usłyszał już tylko kroki oddaljącego się strażnika, jego człapanie po schodach i trzask drzwi do kościoła. Eddard został w piwnicy zupełnie sam. Panowała cisza przerywana jedynie przez łażącego po podłodze robaka. A może to był pająk? - Nie ważne - pomyślał Eddard - czas wracać do pracy. Światło latarki znów padło na strop jaskini. Cały sufit pokryty był przez dziwaczne, mało zrozumiałe feski.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
