29.04.2016, 22:16:40
Eddard szybko podbiegł do drzwi i energicznym ruchem ręki otworzył je. Oczom trójki ukazały się wąskie schody kręcone, wiodące w górę i w dół. - Idziemy na dół - zawyrokował Noqtern. - Sir, tam może być niebezpiecznie. - odparł lekko zdenerwowany gwardzista. - Eddardzie, lepiej posłuchajmy strażnika. - dodała Lady Irmina. - Spokojnie, nic tam nie będzie, idziemy. - skwitował Ned, po czym szybko ruszył w dół schodami. Tuż za nim skierowała się Lady, a kilka kroków za nimi - gwardzista.
Droga wydawała się bardzo długa i zaczynało się robić coraz ciaśniej i ciemniej. Po paru minutach niebezpiecznej wędrówki Eddard zobaczył podobne drzwi. Lekko nacisnął klamkę... zamknięte. Nacisnął jednak mocniej i pchnął drzwi - te skrzypiąc głośno powoli się otworzyły. Eddard wszedł pierwszy, poświecił latarką po sali i powiedział do wtłaczających się do sali Irminy. Musisz to zobaczyć - Król znowu poświecił latarką po sali. A może raczej powinniśmy powiedzić hali, albo hangarze? Pomieszczenie było gigantyczne, nie było widać ścian. Jedynie kierując latarkę naprzeciw światło dziwnie się rozmywało. Grupka podeszła kilka kroków do przodu - to chyba... kraty... - powiedział zaciekawiony Eddard dotykając metolowych prętów blokujących przejście dalej. - A więc kraty... - Tutaj jest chyba furta - powiedziała lekko drżącym głosem Irmina. Rzeczywiście - po dotarciu na miejsce Eddard zobaczył wyróżniającą się w drzwiach furtę. Ale próbować ją otworzyć nie było po co. Wielka żelazna kłódka spinała furtę z kratami. - Musimy dostać się do środka. - odpowiedział Eddard.
Droga wydawała się bardzo długa i zaczynało się robić coraz ciaśniej i ciemniej. Po paru minutach niebezpiecznej wędrówki Eddard zobaczył podobne drzwi. Lekko nacisnął klamkę... zamknięte. Nacisnął jednak mocniej i pchnął drzwi - te skrzypiąc głośno powoli się otworzyły. Eddard wszedł pierwszy, poświecił latarką po sali i powiedział do wtłaczających się do sali Irminy. Musisz to zobaczyć - Król znowu poświecił latarką po sali. A może raczej powinniśmy powiedzić hali, albo hangarze? Pomieszczenie było gigantyczne, nie było widać ścian. Jedynie kierując latarkę naprzeciw światło dziwnie się rozmywało. Grupka podeszła kilka kroków do przodu - to chyba... kraty... - powiedział zaciekawiony Eddard dotykając metolowych prętów blokujących przejście dalej. - A więc kraty... - Tutaj jest chyba furta - powiedziała lekko drżącym głosem Irmina. Rzeczywiście - po dotarciu na miejsce Eddard zobaczył wyróżniającą się w drzwiach furtę. Ale próbować ją otworzyć nie było po co. Wielka żelazna kłódka spinała furtę z kratami. - Musimy dostać się do środka. - odpowiedział Eddard.
![[Obrazek: Dungeon.png]](http://media.moddb.com/images/mods/1/19/18890/Dungeon.png)
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
