02.05.2016, 11:44:58
Irmina w dalszym ciagu nie mogła sie uspokoić po tym co wydarzyło się w piwnicy pod katedrą. Bolało ją wszystko a najbardziej ręka gdyż na nią została rzucona o ścianę. Tysiące myśli biegało jej po głowie. Jakim cudem nagle pojawił się przed nimi smok? Co tak naprawdę wydarzyło się? Czy to był sen czy to była jawa. Według lekarzy Irmina miała halucynacje, ale czy aby na pewno? Przecież miała rękę w gipsie i nastawiony bark oraz szwy na prawym ramieniu. Kiedy obudziła się na oddziale w szpitalu w Angemont, próbowała sobie przypomnieć jak tu trafiła. Szukała wzrokiem JKM. Miała nadzieje, że nic mu nie jest.

