04.05.2016, 17:13:49
A ja się nie zgodzę. Nie w takim znaczeniu, że teraz mamy ciężej — rzecz jasna.

Macierze też były, chociaż wiele nie pamiętam. Najbardziej utkwiła mi metoda Sarrusa, bo i jest b. przydatna.
Miałem też i liczby zespolone, całki (Riemanna, oznaczona, podwójna), funkcje cyklometryczne i pewnie masę rzeczy, o których teraz zapomniałem powiedzieć, a które umiałbym wykorzystać. Nie wiem, czy to dla Was dużo. Zapewniam jednak, że to poziom przeciętny: taka "średnia krajowa", jak to zwykła moja pani profesor mówić.
Co do tematyki wkurwania: czy ja wiem, czy wkurwanie jest bez sensu. To znaczy — no niby nigdy nie uczyłem się na pamięć, że ładunek elementarny to w przybliżeniu 1,6*10^-19 C, ale w trakcie nauki, po wielokrotnym użyciu wartości, się nauczyłem.
Dziwię się, że nie muszą się w teraz w gimnazjach pierwiastków na pamięć uczyć. Ja musiałem.
Ad rem.
Rysuj dalej i się realizuj. Tylko nie zapominaj o wartościowościach, liczby powłok i elektronach walencyjnych!
(03.05.2016, 22:12:03)Bajtuś link napisał(a): To nie o zadania chodzi, ale o tzw rozkład materiału ... w porównaniu z moimi naukami to teraz w szkole średniej to poziom mojej podstawówki. Z dobrą młodzieżą robiło się w klasach lo to co robiło sie na pierwszym roku matematyki na uniwersytecie.To znaczy — co?

(03.05.2016, 22:13:26)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): Jak są pochodne, to powinny być rachunki różniczkowe i całki.Rachunek różniczkowy, tj. nie chodzi ci o równania różniczkowe, jak mniemam? Bo z rachunku to miałem: od reguły de l'Hospitala, przez asymptoty krzywe, do badania przebiegu zmienności funkcji.
Ale tego nie ma, ani tego, ani macierzy.
Macierze też były, chociaż wiele nie pamiętam. Najbardziej utkwiła mi metoda Sarrusa, bo i jest b. przydatna.

(03.05.2016, 22:15:37)Bajtuś link napisał(a): o szeregach nie wspomnę, a geometria analityczna dwu i trójwymiarowa o Euklidesa nie wspomnę, a gdzie granice??Szeregi miałem, acz tylko geometryczne. Analityczną — tylko dwuwymiarową. Granice — były.
Łezka się w oku kręci ... dosyć, bo sie za bardzo rozmarzę
Miałem też i liczby zespolone, całki (Riemanna, oznaczona, podwójna), funkcje cyklometryczne i pewnie masę rzeczy, o których teraz zapomniałem powiedzieć, a które umiałbym wykorzystać. Nie wiem, czy to dla Was dużo. Zapewniam jednak, że to poziom przeciętny: taka "średnia krajowa", jak to zwykła moja pani profesor mówić.

Co do tematyki wkurwania: czy ja wiem, czy wkurwanie jest bez sensu. To znaczy — no niby nigdy nie uczyłem się na pamięć, że ładunek elementarny to w przybliżeniu 1,6*10^-19 C, ale w trakcie nauki, po wielokrotnym użyciu wartości, się nauczyłem.
Dziwię się, że nie muszą się w teraz w gimnazjach pierwiastków na pamięć uczyć. Ja musiałem.
Ad rem.
Rysuj dalej i się realizuj. Tylko nie zapominaj o wartościowościach, liczby powłok i elektronach walencyjnych!
(–) Kristian Arped



