10.05.2016, 15:56:36
(10.05.2016, 08:29:07)Ronon Dex link napisał(a): Eeee... tam... Już prawie trzy lata, a Wy się jeszcze "podniecacie" tym co bredzą o nas w Sarmacji... był czas przywyknąć. Mnie tutaj pasuje tylko znane powiedzenie: "Psy szczekają, a karawana jedzie dalej".Ta wypowiedź, choć napisana językiem wybitnie niedyplomatycznym, jest najcelniejsza. Niektórzy Sarmaci mają swój partykularny interes w straszeniu Bialenią. I niby są chętni do rozmowy, ale pod jakimś upokarzającym warunkiem, typu "MSZ Michalski nie ma prawa wziąć udziału w rozmowach", "MSZ Swarzewski nie ma prawa wziąć udziału w rozmowach, "Będziecie musieli pisać raporty o tym co robicie na Anatolii".
Na siłę nie będziemy się ze współpracą narzucać. Bo po co? Żeby później usłyszeć, że robimy to ze strachu przed inkorporacją?
Poza tym, były już spisywane traktaty, były już prowadzone rozmowy, niedawno było umawianie się na kolejne rozmowy. I co? To strata czasu. I tak samo, jak niektórzy mają osobisty interes w straszeniu Bialenią, tak samo inni (i to już po obu stronach) mają interes w nieustannym "naprawianiu relacji", ale nigdy ich nie naprawieniu.
N.N


