10.05.2016, 16:26:20
Hmmm.
W rozmowach Sarmacja-Bialenia nie może być żadnych warunków; w rozmowach biorą udział upełnomocnieni przedstawiciele i druga strona nie ma nic do gadania kto - dopiero na etapie przyjmowania ambasadorów można stawiać warunki (np. nie dając agrement). Mielibyśmy my (albo oni) pisać jakieś raporty? Raporty to piszą dyplomaci do swojego MSZ albo tajni agenci do kierownictwa swojego wywiadu.
W rozmowach Sarmacja-Bialenia nie może być żadnych warunków; w rozmowach biorą udział upełnomocnieni przedstawiciele i druga strona nie ma nic do gadania kto - dopiero na etapie przyjmowania ambasadorów można stawiać warunki (np. nie dając agrement). Mielibyśmy my (albo oni) pisać jakieś raporty? Raporty to piszą dyplomaci do swojego MSZ albo tajni agenci do kierownictwa swojego wywiadu.
Cytat:inni (i to już po obu stronach) mają interes w nieustannym "naprawianiu relacji", ale nigdy ich nie naprawieniu.To ciekawe. Po co niby? Ja np. mam interes w naprawieniu, a nie naprawianiu - moim zdaniem współpraca dwóch największych polskich mikronacji może być bardzo korzystna. Ponieważ obecnie stosunki są złe, kluczowe jest określenie czego chcemy - poza wymianą ambasadorów i kurtuazji.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

