14.12.2013, 23:33:54
Panowie ja mam tylko jedno od początku, gruntowne pytanie: Czy nie będzie tak, że ropy będzie w nieskończoność albo na tyle dużo, że środki wymiany będą brały się z "kapelusza"? Niczym przysłowiowy królik. I tego się obawiam. I teraz przy świadkach piszę, że kładę na szale swój autorytet. W tej sprawie jestem gotów zginąć śmiercią męczeńską - tak jestem do tej sprawy przekonany.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.
(-) Jan Kaniewski
(-) Jan Kaniewski

