09.07.2016, 20:42:21
Irmina przyglądała się zabudowaniom, które mijał wiązący ich samochód. Vienbien było całkiem inne od miasta w którym mieszkała Irmina. Irmina popatrzyła na mężczyznę siedzącego u swego boku. Mężczyzna ten był jakby się wydawać mogło całkowicie wyluzowany, wypoczety. Jakby czekał na tą podróż już od dawna. Irmina była lekko zdenerwowana. Popatrzyła na niego i zapytała sie go
- Eddardzie. W którą stronę zmierzamy?
- Eddardzie. W którą stronę zmierzamy?

