14.07.2016, 22:19:54
[justify]Po udanym obiedzie i niekrótkiej obserwacji targu i przebywającej na nim ludności para skierowała się z powrotem do tramwaju aby wrócić do zaparkowanego samochodu. Tam też czekał umówiony na nich kierowca
- Spóźnili się państwo... Czekam tu już dobre dwie godziny - powiedział nieco zdenerwowany mężczyzna.
- Achhh, przepraszamy - odparł Ned - wie Pan, jak szybko mija czas w dobrym towarzystwie - to mówiąc spojrzał na Irminę i uśmiechnął się - to co. Prosimy wersję numer dwa?
- Jaką wersję numer dwa? - zapytała zdziwiona kobieta. [/justify]
[justify]Tymczasem kierowca podszedł do panelu i zeskanował kartę, po czym coś wstukał na klawiaturze. Zdało się słyszeć dźwięk otwierania wrót i po chwili na platformie pojawił się czarny Luczeng. Coś się jednak nie zgadzało. Samochód wyglądał zupełnie inaczej niż poprzedni. Był znacząco, znacząco dłuższy, szerszy, wyższy.[/justify]
![[Obrazek: maxresdefault.jpg]](https://i.ytimg.com/vi/NCbI6a9dc6M/maxresdefault.jpg)
Terenowy Luczeng klasy G Eddarda Noqterna.
[justify]- Eddard, chyba pomylili samochody - to nie jest twoje autko. - powiedziała zszokowana maszyna.
- No cóż Irmino. To jest mój nowy Luczeng terenowy. W końcu ruszamy w dziką drogę, uznałem że nam się przyda. Ach i pojadą z nami Mike i Johnson - dodał Eddard pokazując stojących nieopodał chłopaków- pomogą nam w rozkładaniu obozowiska i noszeniu bagaży. Zapraszam do środka - powiedział otwierając tylne drzwi. Kobieta nadal będąc w szoku weszła do środka. Za nią tak samo postąpił Eddard. Miejsca przed nimi zajęli pomocnicy, a przednie siedzenie pozostało dla kierowcy.
- Miłej podróży - rzucił jeszcze sterujący pojazdem.[/justify]
Tak więc wyruszyli na północ wyspy Vienbien.
- Spóźnili się państwo... Czekam tu już dobre dwie godziny - powiedział nieco zdenerwowany mężczyzna.
- Achhh, przepraszamy - odparł Ned - wie Pan, jak szybko mija czas w dobrym towarzystwie - to mówiąc spojrzał na Irminę i uśmiechnął się - to co. Prosimy wersję numer dwa?
- Jaką wersję numer dwa? - zapytała zdziwiona kobieta. [/justify]
[justify]Tymczasem kierowca podszedł do panelu i zeskanował kartę, po czym coś wstukał na klawiaturze. Zdało się słyszeć dźwięk otwierania wrót i po chwili na platformie pojawił się czarny Luczeng. Coś się jednak nie zgadzało. Samochód wyglądał zupełnie inaczej niż poprzedni. Był znacząco, znacząco dłuższy, szerszy, wyższy.[/justify]
![[Obrazek: maxresdefault.jpg]](https://i.ytimg.com/vi/NCbI6a9dc6M/maxresdefault.jpg)
Terenowy Luczeng klasy G Eddarda Noqterna.
[justify]- Eddard, chyba pomylili samochody - to nie jest twoje autko. - powiedziała zszokowana maszyna.
- No cóż Irmino. To jest mój nowy Luczeng terenowy. W końcu ruszamy w dziką drogę, uznałem że nam się przyda. Ach i pojadą z nami Mike i Johnson - dodał Eddard pokazując stojących nieopodał chłopaków- pomogą nam w rozkładaniu obozowiska i noszeniu bagaży. Zapraszam do środka - powiedział otwierając tylne drzwi. Kobieta nadal będąc w szoku weszła do środka. Za nią tak samo postąpił Eddard. Miejsca przed nimi zajęli pomocnicy, a przednie siedzenie pozostało dla kierowcy.
- Miłej podróży - rzucił jeszcze sterujący pojazdem.[/justify]
Tak więc wyruszyli na północ wyspy Vienbien.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
