14.04.2014, 21:43:01
Jako że buntownicy totalnie zaskoczyli wszystkich, gubernator musiał przerwać swoją ulubioną czynność po godzinach czyli polowanie na żubry w pobliskiej Żółkwi i swoją terenówką jechać na złamanie karku ratować miasto. Obecnie jedną ręką trzyma kierownice a w drugiej telefon za pomocą którego wydaje polecenia. Za 10 minut dowiemy się czy gospodarz obroni się przed złymi tehhohystami.
Jan Sapieha
Lew Wolnogradu
Lew Wolnogradu

