03.08.2016, 21:03:43
(03.08.2016, 19:44:50)Karol Medycejski link napisał(a):Wtrącę może swoje 3 grosze. Jaki jest sens istnienia sądów, policji, czy szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości w mikronacjach? Ano taki, jak i istnienia prasy czy wolnomyślicieli, które to obszary Pan reprezentuje. A jaki jest to sens - mógłby ktoś zapytać? Nie inny niż to, że wszystkie te dziedziny przyczyniają się do rozwoju mikronacji. Na czym zaś z kolei polega sam rozwój tychże? No cóż, to akurat najprostsze pytanie - na samorealizacji (niedestruktywnych) pragnień i zainteresowań mikronautów, a jeszcze lepiej jak służą one wspólnemu dobru, jak własnie wymiar sprawiedliwości czy prasa. Idąc pańskim tokiem rozumowania możemy zatem zapytać - po co Pan publikuje teksty i sili się na jakiś styl i składnię skoro można by napisać: "Sądy? Niet!" i też wszyscy by zrozumieli? Budowanie okrągłych i ładnych zdań to też sztuka dla sztuki - lepiej posługujmy się obrazkami i równoważnikami zdań, a najlepiej pojedynczymi wyrazami - będzie szybciej i wydajniej!
Abstrahując już od tego - mikronacje to także symulacje państw. Jeśli dany v-kraj chce sobie symulować anarchię i pozwolić by każdy strzelał do każdego - droga wolna! Kto komu zabrania? Ale są też v-państwa, które akurat zdecydowały się na inną konwencję i wirtualny "akap" albo terminologia i metody zaczerpnięte rodem z pierwszego lepszego forum dyskusyjnego tam nie pasują. Nie wiem jak prościej można to jeszcze wyłożyć.
Ale co innego prasa, a co innego prawo. Każdy obszar w którym można się wykazać ma różną strukturę. Sądownictwo i prawo nie daje takiej swobody. Owszem, realizacja pragnień tak, ale wspólne dobro? To akurat każdy traktuje indywidualnie, bo nie sądzę, by mikroświat składał się tylko z orędowników walki o to samo wspólne i wyższe dobro. Prawo stanowi fundament państwa. Tutaj trzeba konsensusu w służeniu dla wspólnego celu.
Z drugiej strony sugerowanie, że w opozycji dla zamordyzmu w mikroświecie jest anarchia to bardzo duże pójście na skróty. Można zorganizować taki system prawny, który nie będzie przesadnie rozbudowany, ale prosty i przejrzysty. Jeśli wyższe dobro ma być biurokratycznym potworem, to ja każdej osobie w to wierzącej współczuję.
RDH

