06.08.2016, 16:25:26
(06.08.2016, 02:46:57)Karol Medycejski link napisał(a):Cytat:Tam nie ma problemu z "narastającą biurokracją". Tutaj jest.
Na czym polega ten problem? Jakie są jego przejawy i konsekwencje? Czy ktoś ucierpiał w jego wyniku?
Czy nadmiar prawa powoduje ofiary śmiertelne w społeczeństwie?
Przejawem może być coraz trudniejsze dostosowanie się do obecnych standardów życia w kraju. Konsekwencją - odpływ obywateli, nawarstwiające się problemy, których jakby wcześniej nie było.
Cytat:Cytat:Mówię (i mam nadzieję, że wciąż nadal mówimy) tylko o Policji. Rozumiem wyolbrzymianie (choć zupełnie nieuzasadnione i po prostu bezsensowne i durne), tylko po co je tutaj stosować cały czas? Policja przy takich kompetencjach nie jest tylko elementem narracyjnym. Armia - jest. Firmy - są.
Do tej pory nie rozumiem jak można z pełną świadomością i uparcie czepiać się faktu, że tzw. global mod w jakimś kraju nazywa się inaczej (ach, ci Bialeńczycy - mieli czelność wysilić szare komórki i nazwać to policją!) i jego działania uregulowane są w prawie (odpowiedniku regulaminu na innych forach) tak, że każdy wie, co mu wolno a co nie, i na jakiej podstawie moderacja podjęła odpowiednie działania.
Rozumiem, że Pan jest zwolennikiem mikronacji jako forum gdzie można się popisywać twórczo (prasa, wiersze, własne nierzadko prowadzące donikąd przemyślenia quasi-filozoficzne, czy inne 'dzieła') i na którym obowiązuje dziesięciopunktowy regulamin oraz jest moderator, który kasuje, poprawia i banuje wedle własnego uznania, posiłkując się od czasu do czasu nieostrymi i bardzo ogólnymi normami zawartymi we wspomnianym regulaminie? Jeśli tak, to albo naprawdę pomylił Pan zaułki w internetach albo zachowuje się tak, jak niejeden realowy pismak, który bezsensownie brnie w głupotę, którą zdarzyło mu się sformułować na łamach prasy, ale broni jej zacieklej niż Japończycy Peleliu w '44, myśląc że w ten sposób wyjdzie z twarzą - szczerze mówiąc, to już nie wiem co gorsze...
Nadal również idziemy tutaj w kierunku wyolbrzymiania. Nie wiem jak można odnosić jeden konkretny przykład do całego mikroświata. Jeszcze raz powtórzę - Policja w mikroświecie to nonsens i takim nonsensom będę się przeciwstawiał. Na resztę spraw nie zwracam w tekście uwagi, ale szuka się tej uwagi właśnie tam, gdzie jej nie ma.
Czy Trizondal na przełomie lat jest forum prasowym z zamordystyczną moderacją czy mikronacją? Jeśli tym pierwszym, to gratuluję historycznego rozeznania i dobranego argumentu.
(06.08.2016, 12:15:14)Maciej Kamiński link napisał(a):Cytat:Takie działanie na mieszkańców, którzy są tutaj od kilku tygodni, nazwałbym właśnie "wyżywaniem". Na mieszkańców działających od lat - "głupotą". Większości ludzi kręcących się w mikronacyjnym środowisku jest dorosłych - i zamiast krótkich, żołnierskich reprymend lepiej bawić się w wielotygodniową sprzeczkę z Policją w tle? Gratuluję poczucia szacunku dla czasu.To wszystko jest tylko i wyłącznie sterta pobożnych życzeń, szczególnie druga połowa (chociaż też chciałbym, żeby tak faktycznie było).
"Bluzgi" itd. nie maja z doświadczeniem nic wspólnego. Zaczynając zabawę w mikroświat raczej jest się świadomym, o co tu chodzi. Chyba, że ktoś nieobeznany nie wie jak zareagować na społeczeństwo bawiące się w każdym poście ironią, wymyślanymi teoriami i sprzecznymi z logiką myślami. Raczej od Policji się tego nie dowie/nie dowiedział - kiedyś taką funkcję pełniły różnorakie poradniki. W tym przypadku lepsza biurokracja i sztywne ramy porażające nudą każdego przybysza są lepsze. A potem proponuje się plany reagowania na malejącą liczbę mieszkańców v-świata...
To współczuje tak poważnego podejścia do "zabawy" w wirtualne państwa.
Cytat:Cytat:Jeśli do zabawy w Policję i policjantów wystarczą "takie" przywileje, to ja nadal jednak wolałbym już wprowadzenie czegoś w rodzaju Narodowej Administracji. Przy odpowiednim potraktowaniu tematu można i poprzez taką organizację wpływać aktywnie na narrację. I nie ma potrzeby w takim przypadku wprowadzenia tylu stopni.A czym to konkretnie miałoby się jakościowo różnić?
Jakościowo - w ogóle. Prawnie - też w ogóle. Praktycznie - zdecydowanie inaczej. Wiadomo, że to jest ta właściwa organizacja odpowiedzialna za porządek. A nie teoretyczna bajka.
Cytat:Cytat:Wybierając Winktown wiem na co się pisze. Wiem, jak tam wyglądają wszystkie sprawy związane z tym, o czym mówimy. Wybierając Bialenię nie miałbym takiego konkretu wyłożonego od razu na tacy. Jeśli państwo od razu bawi się w "zamordyzm", to nie ma problemu. Ktoś kiedyś wpadł na taki koncept państwa, znalazł kilku chętnych do zabawy i organizuje go w taki sposób. Ja, jako nowicjusz, mogę się odpowiednio zaadaptować. Tam nie ma problemu z "narastającą biurokracją". Tutaj jest.A myśmy sobie wpadli na taki koncept Policji. Czym to się niby różni?
Czym się różni koncept państwa w stylu Winktown od konceptu typowego dla państw takich jak Bialenia?
RDH

