Wyprawa Geologiczna na Anatolię
#10
Z racji na narastające napięcie w Brodii w której się do niedawna znajdowałem wraz z moim statkiem, postanowiłem wyruszyć w poszukiwaniu złóż podmorskich zanim zostanę uznany za obcego agenta i wywieziony do jakieś prowincji północnej (jeżeli stanie się tak kiedykolwiek to prosiłbym, aby przydzielono mi obóz gdzieś w Anatolii, bo wyspa ta wyjątkowo dobrze znosi zawirowania polityczne).
Po wypłynięciu byłem przez długi czas zawiedziony, ponieważ przez cały dzień na żadne złoże nie natrafiłem. Dopiero pod wieczór udało się zlokalizować średniej wielkości podmorskie złoże ropy naftowej na północnych brzegach wyspy.
Tak też zakończyły się moje podróże morskie (przynajmniej ich ciekawa część), bo na żadne inne złoże już nie natrafiłem. Co prawda poszerzę zasoby Uniwersytetu Bialeńskiego o nowe okazy Sprattus anatolicus, czyli sardynki anatolijskiej, ale nie jest to raczej porównywalne z moimi poprzednimi odkryciami.
Zapewne udam się teraz do portu Arthurberg, by rozprostować nieco nogi przed wspinaczką na Góry Srebrne.
Zarządca wsi Weinhof, Wiceminister Spraw Zagranicznych
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości