Projekt nacjonalizacji UB
#44
(11.08.2016, 00:05:20)AndrzejSwarzewski link napisał(a):Ale potem, w miarę rozrastania się kraju, postanowiono wszystko utrudnić. Znaleźli się eksperci od wszystkiego, a z parlamentarzystów to już w ogóle zrobiły się omnibusy. Konsekwencją tego było "poważne państwo" i reszta szczegółowych regulacji wszystkiego.
O ile dużą częścią Twojego wywodu się zgadzam, to jednak powyższe stwierdzenie nie jest zbyt trafne...

Na początku to budowaliśmy infrastrukturę i w ogóle wszystko w kilka osób... Nie było więc problemem z koniecznością nadmiernych uregulowań - w zasadzie każdy miał swój kawałek do zrobienia i sam sobie regulował jak to ma wyglądać. Jednak rozrost państwa musiał doprowadzić do uregulowań, bo po prostu przestała być to grupa kilku osób uzgadniająca w zasadzie wszystko między sobą lub w ogóle nie wchodzącą sobie "w paradę" bo każdy miał swój kawałek Bialenii do zrobienia i rozwinięcia.

Nie do końca zgodzę się też ze stwierdzeniem, że ta regulacja to wynik działań "potem"... W początkach też wytwarzano całą masę "aktów prawnych" w zasadzie psu na budę potrzebnych, które zniknęły z czasem. Spójrz tak obiektywnie na Biuletyn Ustaw... Przecież obecnie aktów jest mniej jak kiedyś, a samo znalezienie czegoś jest o wiele łatwiejsze niż dawniej, gdy była spora masa rzeczy kompletnie zbędnych i nie mających w praktyce żadnego zastosowania... jak bezsensowna BIW (niczemu nie to nie służyło), jakieś "ustawy emerytalne" i inne bzdury.

Zgodzę się jednak z Tobą, że tam gdzie nie ma potrzeby uregulowań lub nadmiernych uregulowań to nie powinno ich być. I tutaj przykładem jest kwestia uniwersytetu. Zbędne są jakieś wybory, zbiory zasad i przepisów - bo coś takiego działać będzie tylko wtedy gdy będą chętni do działań i nie należy tego nadmiernie ani formalizować, ani ograniczać (narzucając niepotrzebne unormowania).

Ktoś tym musi kierować, ale nie ma potrzeby aby nadmiernie go ograniczać - wszak akurat to działanie nie jest polem do konfliktów, bo niby jakich? Co najwyżej dotyczących samych treści "wykładów" i "prac"... no, ale to akurat jest pożądane bo "produkuje" dyskusje o treściach, których oby jak najwięcej. W sumie bez tych dyskusji i polemik to będzie coś martwego, ot "sztuka dla sztuki". Rola prowadzącego ogranicza się do porządku informatycznego (aby to było czytelne wszystko) oraz do ewentualnej interwencji gdy w dyskusji nad jakimś elementem stronnicy przeciwstawnych poglądów się nieco "zagalopują". Ponadto te wszystkie nudne w sumie formalności z tytulaturą i ewidencjonowaniem tego wszystkiego...

Dlatego popieram Twój pogląd w kwestii prostoty zapisów o UB, w kwestii prostoty mianowania na Rektora - bo fajnie będzie jak to będzie działać i coś ciekawego tam się pojawiać będzie, i fajnie będzie jak komuś się będzie chciało to porządnie poprowadzić. Nie ma co komplikować tego, co skomplikowane być nie powinno.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.


Wiadomości w tym wątku
Projekt nacjonalizacji UB - przez AndrzejSwarzewski - 10.08.2016, 00:36:39
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Ronon Dex - 13.08.2016, 18:18:25
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Maciej Kamiński - 13.08.2016, 18:18:46
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Eddard Noqtern - 13.08.2016, 20:53:36
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Piotr Pawel I - 14.08.2016, 15:40:15
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Ametyst Faradobus - 16.08.2016, 21:00:02
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Ronon Dex - 16.08.2016, 21:04:59
Odp: Projekt nacjonalizacji UB - przez Hewret von Thorn - 16.08.2016, 21:14:31



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości