13.08.2016, 15:42:57
Nie wypowiadałem się wcześniej w tym temacie, ale teraz, gdy widzę konkretny projekt ustawy, chciałbym przedstawić Prezydentowi pewne zastrzeżenia.
1. Z tego, co zrozumiałem z art. 9. i 10. ustawy wniosek o przyznanie obywatelstwa można złożyć praktycznie zaraz po rejestracji. Obawiam się, że przez to będziemy mieć pełno sztucznych obywateli, którzy albo są nieaktywni, albo pojawiają się tylko w czasie wyborów. Moim zdaniem powinniśmy nieco to utrudnić, chociażby określając, że wniosek można złożyć dopiero kilka dni po rejestracji, będąc w tym czasie aktywnym użytkownikiem. Proponuję też dopisać, że warunkiem przyznania obywatelstwa jest pozytywna opinia co najmniej 2 użytkowników, jak ma to miejsce przy aktualnym obywatelstwie stałym.
Poza tym wydaje mi się, że jeśli o obywatelstwo będzie tak łatwo, jak jest to przedstawione w ustawie, to instytucja azylu będzie zbędna.
2. Wprowadziłbym poprawki w art. 14.:
a) w ustępie 1. zmienić wymaganą liczbę obywateli z 3 na 5. Według mnie odebranie obywatelstwa jest zbyt ważną decyzją, aby mogło o to wnieść raptem trzech obywateli. O 3 podpisy jest nietrudno. Poza tym wydaje mi się, że wówczas mogłaby zostać zatarta zasada zaufania do państwa, które powinno bronić swoich obywateli.
b) proponuję wstrzymać się z ustawą do momentu przyjęcia bądź odrzucenia przez Parlament mojego projektu zmian w ustawie o sądownictwie. Jeśli projekt zostałby przyjęty uważam, że w ustawie prezydenckiej powinien znaleźć się przepis mówiący o tym, aby sprawy odnośnie obywatelstwa Sąd Ludowy rozpatrywał w pełnym składzie. Powód ten sam, co wyżej.
3. Wydaje mi się, że obowiązek kształcenia, o którym mowa w art. 17. ust. 1. jest niepotrzebny. To tylko taki dodatek, który moim zdaniem może odpychać nowych obywateli: "wykształcenie, tyle roboty, po co to komu, nie rejestruję się, nie chce mi się go zdobywać". W ogóle postawiłbym raczej na reformę systemu uniwersytetów niż na szkoły powszechne.
Poza tym ustawa bardzo mi się podoba
1. Z tego, co zrozumiałem z art. 9. i 10. ustawy wniosek o przyznanie obywatelstwa można złożyć praktycznie zaraz po rejestracji. Obawiam się, że przez to będziemy mieć pełno sztucznych obywateli, którzy albo są nieaktywni, albo pojawiają się tylko w czasie wyborów. Moim zdaniem powinniśmy nieco to utrudnić, chociażby określając, że wniosek można złożyć dopiero kilka dni po rejestracji, będąc w tym czasie aktywnym użytkownikiem. Proponuję też dopisać, że warunkiem przyznania obywatelstwa jest pozytywna opinia co najmniej 2 użytkowników, jak ma to miejsce przy aktualnym obywatelstwie stałym.
Poza tym wydaje mi się, że jeśli o obywatelstwo będzie tak łatwo, jak jest to przedstawione w ustawie, to instytucja azylu będzie zbędna.
2. Wprowadziłbym poprawki w art. 14.:
a) w ustępie 1. zmienić wymaganą liczbę obywateli z 3 na 5. Według mnie odebranie obywatelstwa jest zbyt ważną decyzją, aby mogło o to wnieść raptem trzech obywateli. O 3 podpisy jest nietrudno. Poza tym wydaje mi się, że wówczas mogłaby zostać zatarta zasada zaufania do państwa, które powinno bronić swoich obywateli.
b) proponuję wstrzymać się z ustawą do momentu przyjęcia bądź odrzucenia przez Parlament mojego projektu zmian w ustawie o sądownictwie. Jeśli projekt zostałby przyjęty uważam, że w ustawie prezydenckiej powinien znaleźć się przepis mówiący o tym, aby sprawy odnośnie obywatelstwa Sąd Ludowy rozpatrywał w pełnym składzie. Powód ten sam, co wyżej.
3. Wydaje mi się, że obowiązek kształcenia, o którym mowa w art. 17. ust. 1. jest niepotrzebny. To tylko taki dodatek, który moim zdaniem może odpychać nowych obywateli: "wykształcenie, tyle roboty, po co to komu, nie rejestruję się, nie chce mi się go zdobywać". W ogóle postawiłbym raczej na reformę systemu uniwersytetów niż na szkoły powszechne.
Poza tym ustawa bardzo mi się podoba
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
