16.08.2016, 23:29:52
W związku z kapitulacją Republiki i decyzją o dbaniu jedynie o prywatne interesy (co w zasadzie było do przewidzenia), ja także nie będę wysuwał roszczeń.
Pozwolę sobie jedynie podjąć polemikę z Księciem Medicim, a konkretnie z pierwszym akapitem jego wypowiedzi.
Same istnienie nieformalnej "Rady Oligarchów" nie znajduje potwierdzenia w mojej pamięci oraz źródłach. Nawet jeśli, to od "Rady Oligarchów" (czyli, jak rozumiem, kilkuosobowej elicie państwowej?) do samodzierżawia daleko, bo sama rada musi być ze swej natury demokratyczna.
Pozwolę sobie jedynie podjąć polemikę z Księciem Medicim, a konkretnie z pierwszym akapitem jego wypowiedzi.
Cytat:Brodria, co niejednokrotnie podkreślałem ze swej natury musi opierać się o autorytaryzm. Taka także jest jedyna konstytucja, w schmittańskim rozumieniu tego pojęcia. Dotychczasowa historia państwowości brodryjskiej zdaje się potwierdzać tę tezę. Zarówno przywódcy epoki grutinowskiej, zwłaszcza ówczesny Ojciec Narodu, legitymizowali swą władzę nie tylko w sposób demokratyczny, ale także, czy raczej przede wszystkim w oparciu o autorytet. Brodria ówczesnych czasów była demokracją tylko z nazwy, pustą formą, budowaną przez, lubujących się w patetycznych przemowach, łechtających poczucie wartości ludu, polityków. Faktyczną władzę nad Brodrią sprawowała, przez długi okres, nieformalna "Rada Oligarchów", w skład której wchodzili prominentni politycy brodryjscy.Brodria nie musi opierać się o autorytaryzm, Federacja Brodryjska nie była państwem autorytarnym. Fakt, że Grutin miał autorytet, to nie żaden argument za tym, że w Brodrii panował autorytaryzm, no litości, Słodki Książę. Nie róbmy z temperamentu jednego człowieka jakiejś reguły. Grutin lubił władzę, owszem, ale chciał Brodrii demokratycznej, szukał poparcia u ludu. Gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to czy ja miałbym szansę, aby zostać prezydentem Brodrii? Czy gdyby występował rzeczywisty autorytaryzm, to doszłoby do podpisania Paktu Swarzewski-Smirnoff, który był wymierzony przeciwko Grutinowi? Świadomie robisz kurtyzanę z historii, czy to początki amnezji?
Same istnienie nieformalnej "Rady Oligarchów" nie znajduje potwierdzenia w mojej pamięci oraz źródłach. Nawet jeśli, to od "Rady Oligarchów" (czyli, jak rozumiem, kilkuosobowej elicie państwowej?) do samodzierżawia daleko, bo sama rada musi być ze swej natury demokratyczna.
Cytat:Później państwo chyliło się ku upadkowi, który przyspieszyły tylko częste "awarie" forum oraz słynna operacja "Dostojewscy". <)) Brodria epoki postgrutniowskiej zerwała z fikcją demokracji, proklamując monarchię.Upraszczasz. Proklamowanie monarchii nie było dziejową koniecznością, ani następstwem grutinizmu, tylko wspólnie wypracowaną decyzją. Rząd Federacji Brodryjskiej na Uchodźstwie oraz kontynuator - Carstwo Brodryjskie, były w stanie wojny z grutinowskim Związkiem Brodryjskim. Taki był właśnie z Grutina autokrata, że zarówno rząd, jak i społeczeństwo były od niego niezależne.
Cytat:Także w Najjaśniejszym Carstwie władza opierała się, we większym lub mniejszym stopniu, na autorytecie monarchy, który to system ostatecznie ucieleśnił się poprzez ratyfikację Zwodu Praw Kardynalnych Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego i faktyczne wejście w epokę samodzierżawia.I znowu upraszczasz... Zwód przyjęto półtora roku po powstaniu Carstwa Brodryjskiego. Mikołaj Patryk Dostojewski rządził razem ze swoim ludem, zachowując wszelkie standardy cywilizowanego państwa. Gdyby Aleksandra próbowała wprowadzić autorytaryzm, to nie było na to przyzwolenia ludu, który chciał utrzymać republikański ustrój (według definicji republiki Jeana Bodina). Wprowadzenie Zwodu również nie było dziejową koniecznością, tylko decyzją Brodryjczyków podjętą w związku z nieaktywnością państwa.
N.N


