31.08.2016, 11:33:39
Wysoki Sądzie!
Na początek prosiłabym aby Oskarżony nie zwracał się do mnie w sposób chamski i ordynarny, gdyż to nie licuje z powagą jego urzędu. Nadmienię także, iż nie wyrażam zgody na naruszenie prywatnej korespondencji, a jeżeli takowe nastąpi to wyciągnę z tego konsekwencje.
Być może Maciej Kamiński wysyłał do mnie wiadomości o ''odstrzelaniu'', jednakże powodu z jakiego miałby to zrobić na pewno nie podawał. W ogóle traktował mnie, jak i wszystkich ''z góry'' i bez szacunku należnego głowie państwa. O tym, że robi to z przyczyn błędów ortograficznych w ogóle mnie nie informował, zresztą jeżeli znajdę te wiadomości, a ta osoba zgodzi się je upublicznić, to przedstawię świadka, który twierdził, że Kamiński tylko czeka aż popełnię jeszcze jeden błąd ażeby móc mnie usunąć z Państwa.
Niestety odpowiadając na drugie pytanie Oskarżonego, muszę wyznać, że to on kłamie. Dowodami, które przedstawił mi w Dreamlandzie były:
1. Brak myślnika w zwrocie ''3-dniowe''
2.Brak przecinka przed ''w którym''
Pragnę dodać, być może rzecz najważniejszą, że Kamiński po tych kilkunastu tygodniach wysyłając na moją prośbę owe powody i dowody wyznał mi, że odstrzał nastąpił za te dwa błędy.
Tak więc, mówiąc, że o ortografii nie było słowa, Kamiński kłamie.
Dodatkowo chcę podkreślić, że Kamiński nie zawsze jest tak gorliwy w ''odstrzeliwaniu'' za błędy ortograficzne (chociaż te były interpunkcyjne), a w tym wypadku Oskarżonym kierował inny powód: chęć pozbawienia mnie urzędu. Nie mogę tego nazwać inaczej niż próbą zaprowadzenia dyktatury policyjnej.
Nie zapominajmy też, że Oskarżony naraził Państwo na znaczne szkody, co mogło doprowadzić do jego upadku lub podziału.
Na początek prosiłabym aby Oskarżony nie zwracał się do mnie w sposób chamski i ordynarny, gdyż to nie licuje z powagą jego urzędu. Nadmienię także, iż nie wyrażam zgody na naruszenie prywatnej korespondencji, a jeżeli takowe nastąpi to wyciągnę z tego konsekwencje.
Być może Maciej Kamiński wysyłał do mnie wiadomości o ''odstrzelaniu'', jednakże powodu z jakiego miałby to zrobić na pewno nie podawał. W ogóle traktował mnie, jak i wszystkich ''z góry'' i bez szacunku należnego głowie państwa. O tym, że robi to z przyczyn błędów ortograficznych w ogóle mnie nie informował, zresztą jeżeli znajdę te wiadomości, a ta osoba zgodzi się je upublicznić, to przedstawię świadka, który twierdził, że Kamiński tylko czeka aż popełnię jeszcze jeden błąd ażeby móc mnie usunąć z Państwa.
Niestety odpowiadając na drugie pytanie Oskarżonego, muszę wyznać, że to on kłamie. Dowodami, które przedstawił mi w Dreamlandzie były:
1. Brak myślnika w zwrocie ''3-dniowe''
2.Brak przecinka przed ''w którym''
Pragnę dodać, być może rzecz najważniejszą, że Kamiński po tych kilkunastu tygodniach wysyłając na moją prośbę owe powody i dowody wyznał mi, że odstrzał nastąpił za te dwa błędy.
Tak więc, mówiąc, że o ortografii nie było słowa, Kamiński kłamie.
Dodatkowo chcę podkreślić, że Kamiński nie zawsze jest tak gorliwy w ''odstrzeliwaniu'' za błędy ortograficzne (chociaż te były interpunkcyjne), a w tym wypadku Oskarżonym kierował inny powód: chęć pozbawienia mnie urzędu. Nie mogę tego nazwać inaczej niż próbą zaprowadzenia dyktatury policyjnej.
Nie zapominajmy też, że Oskarżony naraził Państwo na znaczne szkody, co mogło doprowadzić do jego upadku lub podziału.
