17.09.2016, 18:07:44
[justify]
Zgadzam się, że ciągłe odwoływanie się do przeszłości, przy całkowitym pomijaniu teraźniejszości, to błąd. I to nasz błąd. Chociaż jak sądzę również błąd jaki popełnia wciąż Andrzej Swarzewski. Można inaczej. Czy do tego potrzebna jest "zgoda historyczna"? Nie. Do tego potrzebne jest li tylko uznanie, że oba kraje mają własną wizję przeszłości, szanują ją wzajemnie i otwierają się na przyszłe nawiązanie stosunków dyplomatycznych i stopniowe rozwijanie wspołpracy. Doskonale ta wspołpraca działała w MUP, gdzie nie było odnoszenia się do historii i przeszłości. Była współpraca tu i teraz. Można? Można.
Oczywiście. PZ nie jest tym czym była kiedyś. Nie ma już OPM, nie ma realizacji strategicznych celów. Ale jednak jest to kwestia, która mimo wszystko może rodzić owoce. Jakie? Wspólna polityka antyklonowa (wymiana informacji w tym zakresie), walka z multikontami, wspólnota działań promocyjnych... etc. Wystarczy uruchomić wyobraźnię i chęci.
Sarmację czyli kogo? Sarmackie władze? Myślę, że tak. Ale jeśli się patrzy na Sarmację przez pryzmat jednej osoby... no to rzeczywiście trudno o wnioski pozytywne. [/justify]
(17.09.2016, 17:56:45)Hewret Faradobus link napisał(a):Jest tylko jedna racja w tej wypowiedzi -geneza Bialenii. Ale to w sumie jest jak rozmawianie o dinozaurach, które żyły na nieistniejącej Ziemi miliony lat temu. To już dawno i nieprawda - zbyt dużo się zmieniło. I dlatego mówię, dopóki nie dojdzie do zgody historycznej, wciąż będziemy wytykani.
Zgadzam się, że ciągłe odwoływanie się do przeszłości, przy całkowitym pomijaniu teraźniejszości, to błąd. I to nasz błąd. Chociaż jak sądzę również błąd jaki popełnia wciąż Andrzej Swarzewski. Można inaczej. Czy do tego potrzebna jest "zgoda historyczna"? Nie. Do tego potrzebne jest li tylko uznanie, że oba kraje mają własną wizję przeszłości, szanują ją wzajemnie i otwierają się na przyszłe nawiązanie stosunków dyplomatycznych i stopniowe rozwijanie wspołpracy. Doskonale ta wspołpraca działała w MUP, gdzie nie było odnoszenia się do historii i przeszłości. Była współpraca tu i teraz. Można? Można.
(17.09.2016, 17:56:45)Hewret Faradobus link napisał(a):I takie samo pytanie mogę zadać tutaj. Co Sarmacja może dać Bialenii? Stworzenie przedstawicielstwa Księstwa Sarmacji w kraju nie daje prestiżu na arenie , co X lat temu. Moda na podpisywanie umów uznaniowych przeminęła. Obecnie liczą się konkrety, slogany upadają, każdy oczekuje owoców z porozumień.
Oczywiście. PZ nie jest tym czym była kiedyś. Nie ma już OPM, nie ma realizacji strategicznych celów. Ale jednak jest to kwestia, która mimo wszystko może rodzić owoce. Jakie? Wspólna polityka antyklonowa (wymiana informacji w tym zakresie), walka z multikontami, wspólnota działań promocyjnych... etc. Wystarczy uruchomić wyobraźnię i chęci.
(17.09.2016, 17:56:45)Hewret Faradobus link napisał(a):Społeczeństwo bialeńskie jest gotowe na budowę relacji bialeńsko-sarmackich. Ale czy Sarmację stać na taki krok?
Sarmację czyli kogo? Sarmackie władze? Myślę, że tak. Ale jeśli się patrzy na Sarmację przez pryzmat jednej osoby... no to rzeczywiście trudno o wnioski pozytywne. [/justify]
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, Król Hasselandu i Sclavinii, etc. etc.
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, Król Hasselandu i Sclavinii, etc. etc.

