Eddard Noqtern na Prezydenta RB - program
#32
Tutaj bardziej leży idea demokracji przedstawicielskiej w warunkach mikronacyjnych, w których - moim skromnym zdaniem - o wiele lepszy jest dreamlandzki model partycypacyjny. Brakuje nam, jak to określił mój przyjaciel w rozmowie prywatnej, warstwy pasywnej - biernie śledzących obywateli.

Nie wydaje mi się, by uniemożliwienie kandydatom głosowania na samych siebie miało cokolwiek zmienić. Ba, kiedyś w Bialenii była tradycja (czy jest nadal - nie mam pojęcia), by w wyborach prezydenckich oddawać głos na kontrkandydata. Wynikała ona bodajże z faktu, iż kiedyś w Bialenii to Parlament wybierał Prezydenta. Chociaż pamięć (co do tradycji) może mnie mylić.
(–) Kristian Arped
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości