29.09.2016, 16:15:39
Odniosę się do dwóch kwestii:
1) nie wydaje mi się, żeby nikt nie brał zgromadzeń ZL na poważnie, bo nikt nie byłby wybrany na Posła. Kandydowanie do Parlamentu tylko dla prestiżu jest chyba nie do końca celem wyborów parlamentarnych. Posłom powinno zależeć na Bialenii i według mnie głosowaliby nawet nie mając zielonego nicku.
2) żaden szaleniec nie miałby prawa głosu, bo Marszałek mógłby je każdemu odebrać, gdyby zachowywał się niewłaściwie.
1) nie wydaje mi się, żeby nikt nie brał zgromadzeń ZL na poważnie, bo nikt nie byłby wybrany na Posła. Kandydowanie do Parlamentu tylko dla prestiżu jest chyba nie do końca celem wyborów parlamentarnych. Posłom powinno zależeć na Bialenii i według mnie głosowaliby nawet nie mając zielonego nicku.
2) żaden szaleniec nie miałby prawa głosu, bo Marszałek mógłby je każdemu odebrać, gdyby zachowywał się niewłaściwie.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
