Piotr Novitius - kandydat do Parlamentu
#3
To, że referendum stałoby się czymś powszechnym, jest zjawiskiem pożądanym. Poniekąd jest to alternatywa dla wprowadzania systemu dreamlandzkiego (parlament dla wszystkich). Natomiast zniesienie progu frekwencji zachęci obywateli do brania w nich udziału, zapobieże również takim sytuacjom, że osoby będące za utrzymaniem status quo w danej sprawie nie biorą udziału w referendum po to, aby stało się ono nieważne ze względu na próg frekwencji. Wyobraźmy sobie taką sytuację: 40% obywateli jest za w referendum, 30% jest przeciw a 30% jest nieaktywnych i tak czy tak nie bierze udziału w referendum. Obywatele będący przeciw zbojkotują referendum, przez co jedynie 40% weźmie w nim udział, przez co stanie się nieważne, mimo, że obywatele będący za stanowią większość w stosunku do tych będących przeciw. Dlatego próg frekwencji w referendum jest niedemokratyczny.
[Obrazek: XKCp683.png]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości