16.10.2016, 15:56:31
Ostatnio rozmawiałem z JKM Piotrem Pawłem, czym jest Bialenia. Doszliśmy do tego, że RB żyje praktycznie tylko wyborami i wprowadzaniem nowych ustaw.
Pomysł Hewreta na pewno przyczyniłby się do tego, że przez najbliższe miesiące, może rok pisalibyśmy nowe dziesiątki, setki ustaw, tysiące poprawek i dziesiątki tysięcy zmian do nich. Na pewno nie nudziliby się wszyscy fani ciągłych zmian legislacyjnych, poprawek no i posłowie mieliby sporo pracy. No i wreszcie marszałek miałby się czym zająć. No, a obywatele - powinni się ze wszystkim zapoznać, a najlepiej nauczyć na pamięć. Bo potem bardzo łatwo się pomylić.
A zastanawialiście się kiedyś co jest z regionami Bialenii? Dlaczego wszystkie nowe pomysły upadają? Nikomu nie chce bawić się w regiony? A może po prostu nikt się w nie nie angażuje. Nic nikogo do zaangażowania się w nie nie zachęca. A tak właściwie to po co one komu? Rzesza Bialeńska - no, to tylko przykry obowiązek Brodria? Sztuczna, do likwidacji. Hasseland? Tylko by się rządził i przejmował władzę. Tfu!
A dyplomacja? Mamy przecież MSZ. Są też ambasadorowie. Ci nawet od czasu, do czasu napiszą raport. Bo właściwie po co mają to robić, skoro i tak wszystkie potrzebne informacje o zagranicy mamy w "Wieściach". Zawsze są tak rozbudowane i merytoryczne... OPM? Organizacje międzynarodowe? Po co to komu? Tylko przeszkadza. Zbędna biurokracja i śmieć... SPR? Po co do tego dołączać? Przecież to wcale nie działa... A poza tym przecież jest MUP. Tyle starczy. Widać nie ma większego zapotrzebowania.
Gazeta wBialenii? Fajnie, że była. Może trochę propagandowa, ale zawsze się czytało. Trochę szkoda, że już jej nie ma, ale po co nam ona skoro lepiej napisać nową ustawę? Zawsze można na planetę umieścić nasz biuletyn ustaw. To by był dopiero pokaz siły. A to, że WBialenii nie działa to wina Hufflepuffa, który nic nie robi. Wziąłby się wreszcie do pracy. A po co nam inne gazety? Ja się dziennikarstwem nie interesuję i nie mam po co nowej zakładać.
A te wszystkie konkursiki? Nie mam po co ich organizować. Kiedyś to były wielkie, fajne. Kiedyś to mi się chciało? A teraz... Za mało w nich uczestników, żeby brać udział. A i tak bym nie wygrał, bo zawsze wygrywa ten sam. Zawsze tylko jakieś pisanie wierszy, czy opowiadań. Nie stać ich na nic więcej?
Pomysł Hewreta na pewno przyczyniłby się do tego, że przez najbliższe miesiące, może rok pisalibyśmy nowe dziesiątki, setki ustaw, tysiące poprawek i dziesiątki tysięcy zmian do nich. Na pewno nie nudziliby się wszyscy fani ciągłych zmian legislacyjnych, poprawek no i posłowie mieliby sporo pracy. No i wreszcie marszałek miałby się czym zająć. No, a obywatele - powinni się ze wszystkim zapoznać, a najlepiej nauczyć na pamięć. Bo potem bardzo łatwo się pomylić.
A zastanawialiście się kiedyś co jest z regionami Bialenii? Dlaczego wszystkie nowe pomysły upadają? Nikomu nie chce bawić się w regiony? A może po prostu nikt się w nie nie angażuje. Nic nikogo do zaangażowania się w nie nie zachęca. A tak właściwie to po co one komu? Rzesza Bialeńska - no, to tylko przykry obowiązek Brodria? Sztuczna, do likwidacji. Hasseland? Tylko by się rządził i przejmował władzę. Tfu!
A dyplomacja? Mamy przecież MSZ. Są też ambasadorowie. Ci nawet od czasu, do czasu napiszą raport. Bo właściwie po co mają to robić, skoro i tak wszystkie potrzebne informacje o zagranicy mamy w "Wieściach". Zawsze są tak rozbudowane i merytoryczne... OPM? Organizacje międzynarodowe? Po co to komu? Tylko przeszkadza. Zbędna biurokracja i śmieć... SPR? Po co do tego dołączać? Przecież to wcale nie działa... A poza tym przecież jest MUP. Tyle starczy. Widać nie ma większego zapotrzebowania.
Gazeta wBialenii? Fajnie, że była. Może trochę propagandowa, ale zawsze się czytało. Trochę szkoda, że już jej nie ma, ale po co nam ona skoro lepiej napisać nową ustawę? Zawsze można na planetę umieścić nasz biuletyn ustaw. To by był dopiero pokaz siły. A to, że WBialenii nie działa to wina Hufflepuffa, który nic nie robi. Wziąłby się wreszcie do pracy. A po co nam inne gazety? Ja się dziennikarstwem nie interesuję i nie mam po co nowej zakładać.
A te wszystkie konkursiki? Nie mam po co ich organizować. Kiedyś to były wielkie, fajne. Kiedyś to mi się chciało? A teraz... Za mało w nich uczestników, żeby brać udział. A i tak bym nie wygrał, bo zawsze wygrywa ten sam. Zawsze tylko jakieś pisanie wierszy, czy opowiadań. Nie stać ich na nic więcej?
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
