16.10.2016, 22:31:51
[justify]Po chwili przerwy Eddard rozpoczął przemawiać.
[justify]Szanowni Vienbieńczycy,
Dziękuję Panu Burmistrzowi za zapowiedź. Ale teraz przejdźmy do konkretów. Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że podejmując decyzję kierowałem się przede wszystkim Waszym głosem. Można więc rzec, że tę decyzję podjęliśmy wspólnie. Tak więc nie przedłużając: na placu pozostanie targ![/justify]
[justify]W tej chwili rozległ się wielki krzyk, wręcz ryk radości ze wszech stron. Wiwatowali wszyscy zgromadzeni wokoło. Bili brawa, wiwtowali, stukali, nawet czymś gwizdali. Rozległa się wszechobecna radość.[/justify]
...ale... - dodał Ned - ALE! - próbował przebić się przez krzyk, który szybko wtedy ucichł - ale to nie wszystko. Na środku placu, w miejscu sceny zbudujemy niewielką rotundę, na której szczycie stanie pomnik. Pomnik nie byle jakiej osoby. Pomnik Jego Królewskiej Mości Piotra Pawła I!
Nagle tłum wybuchł! I chociaż to wydaje się nieprawdopodobne był to jeszcze wielki krzyk radości niż poprzednio. Zaczęto śpiewać, okrzykiwać, ktoś podrzucił słowa i nagle wszyscy zaczęli wołać: Król Piotr Paweł, Król Piotr Paweł, Król Piotr Paweł! Po chwili dołączyli się do nich Wicekról Eddard, Minister Stanu, a ostatecznie nawet Burmistrz. Wielki okrzyk zdało się słyszeć chyba w całym mieście. Nagle usłyszano świst - ze straganów zaczęły wylatywać fajerwerki. Kilka, kilkanaście, setki... To Razuryjczycy odpalali swoje race na cześć Jego Miłości. Wspaniały widok rozświetlił niebo. Po chwili wyciszenia znów do głosu doszedł Wicekról:
Drodzy,
Cieszę się, że wszystkim pomysł przpadł do gustu. Od razu, od jutra zabierzemy się do pracy. Sama rotunda posłuży jako placowe "multicentrum", znajdą się tam: niewielkie salki do wydarzeń kulturalnych, biuro informacji turystycznej, a także centrum obsługi targu, który będzie musiał zostać nieco uporządkowany i usystematyzowany. Ponieważ chętnych jest tak wiele będziemy prowadzić listę wystawców i rotować nimi tak aby każdy mógł sprzedawać tutaj choć jeden dzień w tygodniu. Co do punktów gastronomicznych zorganizujemy konkurs, tak aby mogli wygrać go najlepsi. Zwycięzca będzie mógł ulokować się w rotundzie. Podobnie będzie ze zwycięzcami na najlepszy stragan - przez kolejny tydzień będą mieli znaleźć się w tej najbardziej prestiżowej lokalizacji. Mam nadzieję, że wspólnie w przyszłości uda nam się wymyślić jeszcze więcej. Do dzieła! Bawcie się dobrze.
Po zakończonej przemowie, ludzie zaczęli klaskać i wiwatować na cześć Wicekróla. Ten zszedł ze sceny, chwilę porozmawiał z ochroniarzami i wszedł w tłum, aby podać rękę i porozmawiać z mieszkańcami... Po pewnym czasie ludzie stracili go ze wzroku.[/justify]
[justify]Szanowni Vienbieńczycy,
Dziękuję Panu Burmistrzowi za zapowiedź. Ale teraz przejdźmy do konkretów. Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że podejmując decyzję kierowałem się przede wszystkim Waszym głosem. Można więc rzec, że tę decyzję podjęliśmy wspólnie. Tak więc nie przedłużając: na placu pozostanie targ![/justify]
[justify]W tej chwili rozległ się wielki krzyk, wręcz ryk radości ze wszech stron. Wiwatowali wszyscy zgromadzeni wokoło. Bili brawa, wiwtowali, stukali, nawet czymś gwizdali. Rozległa się wszechobecna radość.[/justify]
...ale... - dodał Ned - ALE! - próbował przebić się przez krzyk, który szybko wtedy ucichł - ale to nie wszystko. Na środku placu, w miejscu sceny zbudujemy niewielką rotundę, na której szczycie stanie pomnik. Pomnik nie byle jakiej osoby. Pomnik Jego Królewskiej Mości Piotra Pawła I!
Nagle tłum wybuchł! I chociaż to wydaje się nieprawdopodobne był to jeszcze wielki krzyk radości niż poprzednio. Zaczęto śpiewać, okrzykiwać, ktoś podrzucił słowa i nagle wszyscy zaczęli wołać: Król Piotr Paweł, Król Piotr Paweł, Król Piotr Paweł! Po chwili dołączyli się do nich Wicekról Eddard, Minister Stanu, a ostatecznie nawet Burmistrz. Wielki okrzyk zdało się słyszeć chyba w całym mieście. Nagle usłyszano świst - ze straganów zaczęły wylatywać fajerwerki. Kilka, kilkanaście, setki... To Razuryjczycy odpalali swoje race na cześć Jego Miłości. Wspaniały widok rozświetlił niebo. Po chwili wyciszenia znów do głosu doszedł Wicekról:
Drodzy,
Cieszę się, że wszystkim pomysł przpadł do gustu. Od razu, od jutra zabierzemy się do pracy. Sama rotunda posłuży jako placowe "multicentrum", znajdą się tam: niewielkie salki do wydarzeń kulturalnych, biuro informacji turystycznej, a także centrum obsługi targu, który będzie musiał zostać nieco uporządkowany i usystematyzowany. Ponieważ chętnych jest tak wiele będziemy prowadzić listę wystawców i rotować nimi tak aby każdy mógł sprzedawać tutaj choć jeden dzień w tygodniu. Co do punktów gastronomicznych zorganizujemy konkurs, tak aby mogli wygrać go najlepsi. Zwycięzca będzie mógł ulokować się w rotundzie. Podobnie będzie ze zwycięzcami na najlepszy stragan - przez kolejny tydzień będą mieli znaleźć się w tej najbardziej prestiżowej lokalizacji. Mam nadzieję, że wspólnie w przyszłości uda nam się wymyślić jeszcze więcej. Do dzieła! Bawcie się dobrze.
Po zakończonej przemowie, ludzie zaczęli klaskać i wiwatować na cześć Wicekróla. Ten zszedł ze sceny, chwilę porozmawiał z ochroniarzami i wszedł w tłum, aby podać rękę i porozmawiać z mieszkańcami... Po pewnym czasie ludzie stracili go ze wzroku.[/justify]
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
