04.05.2014, 20:24:57
Tajfun który poprzednie rozgrywki zakończył na samym dole tabeli, obecnie walczy z każdym jak równy z równym. Nie da się ukryć że niebagatelną rolę odegrała współpraca z sekcją MMA. Braki w wyszkoleniu technicznym widać jeszcze bardzo wyraznie, jednak determinacja całego zespołu przekłada się często na wynik. Już nawet fani jakby rzadziej krzyczą z trybun znaną w całej stolicy przyśpiewkę "fajansiarze, drewniaki, patałachy, nie wpierdalaj się leszczu zezowaty". Mówi się że ktoś nawet uknuł nowy termin "Wojacy", który tak spodobał się prezesowi że umieścił napis w sektorze najwierniejszych fanów. Stawiamy na ostrą walkę do samego końca. Może gra jest toporna ale kto będzie o niej pamiętał za 0,5 roku ? Wynik idzie w świat, reszta schodzi na boczny tor. Dopóki piłka w grze ...
Jan Sapieha
Lew Wolnogradu
Lew Wolnogradu

