09.05.2014, 18:21:46
Cytat:Tak na marginesie to zastanawiam się czy nie ciekawszym byłoby głosowanie nie na listy partyjne, a nie indywidualnych kandydatów, którzy przedstawiali by swoje wizje i programy. Miałoby by to o tyle pozytywny w pływ, że nie byłoby na listach kandydatów ludzi o małej aktywności (bo kandydat musiałby coś od siebie napisać, coś zaproponować, do czegoś się zobowiązać) - a wyborca oceniałby nie tyle przynależność partyjną kandydata (a w zasadzie głosował na partię), a raczej dorobek kandydata dla RB i to co oferuje.Ja osobiście nie jestem zwolennikiem takiego pomysłu. Z moich obserwacji z innych państw wynika, że dla aktywności życia politycznego lepsze jest, gdy obywatele głosują na listy partyjne, a nie pojedynczych kandydatów. Komitety wyborcze sprzyjają rozwojowi idei, debatom (trudno wyobrazić sobie debaty np. 10 osób, gdy nawet całe komitety miewają problemy z wypowiedzeniem całości swoich poglądów) oraz polityce w ogóle.
Uważam też, że partie dają większą szansę na realizację programu wyborczego, niż poszczególny kandydat, który może przez czas kadencji zachorować na realiozę lub po prostu zająć się czymś innym.
N.N


