Nowa Konstytucja
#7
Zaczynam dziś lekcje później, więc mam czas, żeby odnieść się do tych pomysłów. BTW, Hewrecie, na Firefoxie działa mi forum, a na Chrome od wczoraj wieczorem nie.


1) Parlament
Popieram wprowadzenie dwuizbowego Parlamentu, jednakże widzę to w sposób trochę inny (co nie znaczy, że pomysł Tadeusza jest zły). Widzę to tak, że jedna z izb byłaby powszechna i należeliby do niej wszyscy chętni obywatele, to byłoby np. Powszechne Zgromadzenie Ludowe. A drugą izbą byłby Senat (można to nazwać Izbą Reprezentantów, czy jakkolwiek), który składałby się z mniejszej liczby członków niż obecny Parlament.
Rozsądnym wydają się "widełki" zaprezentowane przez Hewreta, z tym, że zmodyfikowałbym je tak, że poniżej tych 11 obywateli w ogóle nie ma Senatu. No, a dalej to się zgadzam.
Popieram rezygnację z niepołączalności urzędów władzy ustawodawczej i wykonawczej. Uważam nawet, że powinna być taka możliwość, jaka była dawniej, żeby Prezydent (i wice oczywiście też) mogli wchodzić w skład Parlamentu (a również przyszłego Senatu). W zasadzie czemu ma służyć ten rozdział? Moim zdaniem służy tylko zmniejszaniu aktywności parlamentarnej w czasach bardziej kryzysowych.

2) Koncepcje ustrojowe i nazewnicze
Możemy wpisać do Konstytucji, że jesteśmy państwem jednolitym. Z tego co pamiętam, to wpisanie państwa związkowego wiązało się ze Stowarzyszeniem Biabrohaskim i chęcią traktowania Hasselandu i Brodrii jako państw związkowych.

Moim zdaniem "Naród Bialeński" brzmi ładnie, aczkolwiek upierać się nie będę.

Nazewnictwo rządu jest w zasadzie drugorzędne. Rada Państwa już była w czasie jednej z moich poprzednich kadencji. Gabinetu Prezydenta Republiki Bialeńskiej chyba jeszcze nie było.

W kwestii amerykańskiego prezydencjalizmu, co rozumiesz pod pojęciem całkowitego rozdzielenia trzech władz? Moim zdaniem nasz system jest bardzo podobny do amerykańskiego, oczywiście na miarę możliwości mikroświata.

Co do szwajcarskiego systemu parlamentarno-komitetowego, to jestem lekko sceptyczny. Nie wiem, czy w mikroświecie dobrze działałoby państwo bez wyraźnego przywódcy. Nie mówię, że nie, ale dosyć ciężko mi to sobie wyobrazić. Jednak prezydent nosi na barkach wiele obowiązków, które w dużej części nie są obowiązkami tylko konstytucyjnymi. Trzeba dbać o aktywność, jakoś ją animować. Nie wiem, czy Prezydent z funkcjami czysto reprezentatywnymi podejmowałby takie działania. A jak nie on, to kto?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nowa Konstytucja - przez Tadeusz Krasnodębski - 04.12.2016, 20:18:08



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości