05.12.2016, 15:19:30
Problem w tym, że mikronacji jest obecnie tak mało, że z braku innej opcji nawet kraje nieprzestrzegające ogólnie panujących zasad są uznawane i nawiązuje się z nimi stosunki dyplomatyczne, byle tylko "współpracować" z kimkolwiek. Moim zdaniem to błędne działanie, ponieważ uznając coraz dalsze oddalanie się od rzeczywistej idei mikronacyjnej pozwalamy na negatywną zmianę obrazu mikroświata.
Obawiam się, że to tylko kwestia czasu, by rozpocząć tolerowanie kloningu. Z resztą, dopóki Al Rajnowi oficjalnie nie udowodniono kloningu, to też wszyscy udawali, że nic nie wiedzą. Albo nawet Aguria, ich rankingi są rozpowszechniane pomimo tego, że mieli już kilka wpadek z klonami. Moim zdaniem kryzys mikronacji nie powinien usprawiedliwiać zaniżania standardów, bo zmienianie mikroświata w rynsztok w niczym nam nie pomoże.
Obawiam się, że to tylko kwestia czasu, by rozpocząć tolerowanie kloningu. Z resztą, dopóki Al Rajnowi oficjalnie nie udowodniono kloningu, to też wszyscy udawali, że nic nie wiedzą. Albo nawet Aguria, ich rankingi są rozpowszechniane pomimo tego, że mieli już kilka wpadek z klonami. Moim zdaniem kryzys mikronacji nie powinien usprawiedliwiać zaniżania standardów, bo zmienianie mikroświata w rynsztok w niczym nam nie pomoże.


