Ranking Zaufania i Nieufności
#36
Cytat:Ale to nie Bialenia, a Hasseland zdecydował o zakończeniu stowarzyszenia... My byliśmy i wciąż jesteśmy chętni do dalszych rozmów. 

To prawda. Ale nie zadecydowaliśmy o zakończeniu stowarzyszenia z powodu jakiegoś kaprysu. Część powodów opisuje Frederick Hufflepuff. Pytanie, kto to są ci "my", jakoby "chętni do rozmów" - i do czego te rozmowy miałyby doprowadzić? Ci, którzy rozmów chcieli, widzieli Hasseland albo jako prowincję Bialenii, z pozorną autonomią, albo jako stowarzyszony z Bialenią kraj III kategorii z obywatelami bialeńskimi II kategorii. 
Eksperyment się nie udał. Być może formuła stowarzyszenia, jaką przyjęliśmy pierwotnie, jest po prostu nie do zaakceptowania na dłuższą metę. Gdyby Bialeńczycy naprawdę chcieli jakiejś innej formuły stowarzyszenia, do przyjęcia dla obu stron, to by inaczej z nami rozmawiali.
Widać wyraźnie, że większość Bialeńczyków jest obecnie nastawiona negatywnie do Hasselandu. Zapewne jest w tym i nasza wina, bo nie potrafiliśmy do siebie przekonać. To jest nasza porażka - w tym i moja. Czołowi antyhasselandczycy, panowie Swirydiuk i Novitus stanowili dawniej kolorowy i zabawny margines; dziś margines stanowią Bialeńczycy którzy na serio i z przekonaniem mogą powiedzieć, że lubią Hasseland, że chcą stowarzyszenia. Nie udawajmy, że jest inaczej. Z każdą chwilą wzajemna niechęć wzrasta, a szanse na sensowną współpracę po zakończeniu stowarzyszenia maleją.
Pragnę zauważyć, że nawet wynegocjowanego traktatu o stosunkach dyplomatycznych nie ma - jest mój projekt i na tym koniec. Co z podwójnym obywatelstwem (i nie chodzi o moje, bo się bialeńskiego obywatelstwa zrzeknę)? Co ze współpracą wojskową, naukową, kulturalną? Nic?
Być może nic.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości