"Biegunyzacja" wśród mikronacji?
#1
O ile w obecnym czasie polityka zagraniczna polskich mikronacji lekko zastygła, można zauważyć jednak dwie tendencje, kierunki w które dążą poszczególne państwa.

Przykładowo w Republice Bialeńskiej marzy się o stworzeniu czegoś na wzór Bastion Union, to w innych mikronacjach widać jednak całkowity antagonizm do idei jednoczenia się. Przeciwieństwem tym jest "rywalizacja" oraz walka o każdego nowego mieszkańca Pollinu pomiędzy mikronacjami. Bowiem nie od dziś wiadomo, że hermetyczne społeczeństwo w końcu wymrze na wskutek spadku zainteresowania, motywacji, wypalenia, braku przypływu "świeżości" (przykład: Monarchia Austro-Węgierska, obecna sytuacja Królestwa Skarlandu). Gdzieś się ostatnio natknąłem na pewne hasło, jakoby to władcy mieli tworzyć klony, aby poprawić wizerunek swojego kraju - i chyba mam tu na myśli użycie określenia "mecenatu" w Kurierze (na przykładzie Al-Rajnu).

Jestem ciekaw, jak niektórzy widzą dążenie polskich mikronacji. Czy zjednoczymy się i sprawimy, że powstanie "recesja gospodarcza" (o ironio, gdyby taki system funkcjonował wszędzie...), bądź zacofania (ciekawe w jakim sensie?), w odniesieniu do nie do końca jasnych słów Józefa Sowińskiego w Królestwie Hasselandu.
Czy wszelkie traktaty "o przyjaźni i współpracy" szlag trafi i każdy będzie "rzepkę skrobał"?
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
"Biegunyzacja" wśród mikronacji? - przez Hewret von Thorn - 01.01.2017, 17:07:13



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości