04.01.2017, 22:19:27
Zdaje mi się, że Hasseland ostatecznie zraził się do Bialenii. I w sumie nie jest to nic dziwnego, o to akurat nie można mieć do nich pretensji, bo Bialeńczycy mocno się postarali, żeby nasze stosunki zniszczyć.
Ale dlaczego akurat ja zostałem uznany za mikrofaryzeusza i winnego wszelkiego zła, to naprawdę nie wiem. Ja do samego końca chciałem dogadać się z Hasselandem oraz chciałem Hasselandczyków w rządzie. Może ktoś mi wyjaśni?
Ale dlaczego akurat ja zostałem uznany za mikrofaryzeusza i winnego wszelkiego zła, to naprawdę nie wiem. Ja do samego końca chciałem dogadać się z Hasselandem oraz chciałem Hasselandczyków w rządzie. Może ktoś mi wyjaśni?


