02.02.2017, 17:42:04
Szkoda mi Brodrii, bo ta decyzja oznacza jej koniec. Wiedziałem, że Iwan jest niezrównoważony, ale nie wiedziałem, że jej zdrajcą stanu. Cóż, stało się.
A Bialenia ponownie staje się państwem całkowicie jednolitym, nasz los jest tylko w naszych rękach, w rękach bialeńskiego narodu politycznego. I sugeruję nie dążyć do zmiany tego stanu. Jestem zwolennikiem Bastion Union, ale to nie może wyglądać tak, jak dotychczas. Jesteśmy Bialeńczykami i powinniśmy dbać o Bialenię. Nie mamy obowiązku podtrzymywać upadających państw. Przekonaliśmy się, że żadnej wdzięczności nie zdobędziemy. Hasseland podbudował się i ogłosił niepodległość. Brodria przez długi czas mogła spokojnie egzystować, a car i tak zdecydował się nas zdradzić. Koniec tego. Chętnie przyjmiemy ludzi i ich kultury, ale żadnych obcych podmiotów politycznych.
A poważna unia? Bardzo chętnie, ale z poważnym, równorzędnym partnerem, państwem stabilnym i aktywnym.
Żegnaj Iwanie, nikt nie będzie prosił Cię o pozostanie. A jeśli normalni Brodryjczycy chcą utrzymania korzystnych stosunków z Bialenią, to niech sami sobie to wywalczą. Nikt nie będzie za nich walczył o ich ;epszą przyszłość.
A Bialenia ponownie staje się państwem całkowicie jednolitym, nasz los jest tylko w naszych rękach, w rękach bialeńskiego narodu politycznego. I sugeruję nie dążyć do zmiany tego stanu. Jestem zwolennikiem Bastion Union, ale to nie może wyglądać tak, jak dotychczas. Jesteśmy Bialeńczykami i powinniśmy dbać o Bialenię. Nie mamy obowiązku podtrzymywać upadających państw. Przekonaliśmy się, że żadnej wdzięczności nie zdobędziemy. Hasseland podbudował się i ogłosił niepodległość. Brodria przez długi czas mogła spokojnie egzystować, a car i tak zdecydował się nas zdradzić. Koniec tego. Chętnie przyjmiemy ludzi i ich kultury, ale żadnych obcych podmiotów politycznych.
A poważna unia? Bardzo chętnie, ale z poważnym, równorzędnym partnerem, państwem stabilnym i aktywnym.
Żegnaj Iwanie, nikt nie będzie prosił Cię o pozostanie. A jeśli normalni Brodryjczycy chcą utrzymania korzystnych stosunków z Bialenią, to niech sami sobie to wywalczą. Nikt nie będzie za nich walczył o ich ;epszą przyszłość.


