11.02.2017, 19:55:46
W mojej firmie jak byłem administratorem nawet dyrektor naczelny przed wydaniem decyzji w sprawach informatycznych konsultował sie ze mną, a dopiero po zaznajomieniu sie z moim stanowiskiem podejmował decyzję i nigdy nie była ona niezgodna z moimi sugestiami. A tu na forum RB administratorów maja w głębokim poważaniu ... proszę sobie przypomnieć sytuację z poprzednim forum ... co bedzie jak sobie pójdziemy?? W mojej pracy nazywano mnie "szarą eminencją" ale nigdy nie wykorzystałem moich uprawnień do szkodzenia komukolwiek ... mam we krwi coś takiego co się nazywa netetykieta administratora i cały czas stosuje sie do jej niepisanych praw.
