Awangarda Bengazijska
#1
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „Wróćmyż  znów do snu.”"


Gdy Akrypa powróciła po dalekiej podróży, niczym Zaratustra do swej jaskini, zobaczyła państwo sobie tak bliskie i tak dalekie w stanie słabości jakiej nie zapamiętała przed swą podróżą. Długi okres samotności i przeżyć wewnętrzno-zewnętrznych pozwolił jej pracować nad nową zdolnością którą teraz może wykorzysta w swoim ukochanym mieście. Wykopała grupę meneli lumpenproletariuszy, że swojego zostawionego mieszkania, kupiła w pobliskim antykwariacie swoje stare książki a resztę zawartości umeblowania w lombardach Bialenii. 3 dni odpoczywała słuchając Bachaldi (stary Equestriański kompozytor) i czytając poetów Teutońskiego romantyzmu. 7 dnia wyszła na rynek swego miasta i ogłosiła nim tą mowe:

Cytat:Gdy ja tam to, To ja wtedy "to"
A gdy ja "to", To wtedy tamto,
Ale jednak nie tamto,
I uznałam, że tu trzeba "to" tu,
A tego tak to trzeba tego tu i tam
Bo tam nie ma tego
Lecz czy jednak "to" czy tamto,
Jednak, jednak "to"
Bo gdyby nie to "to",
To tamtego by już nie
A jak tamtego już nie
To "to" już nie tu
A wtedy to jak żyć panie Prezydencie i Obywatele no jak?

I po tym, Akrypa rozrzuciła po całym rynku kilka set ulotek obwieszczających powstanie czasopisma "Ciemnica"  i powróciła do swego domu.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Awangarda Bengazijska - przez Akrypa Rabotowicz von Primisz - 22.02.2017, 21:53:12



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości