08.03.2017, 16:36:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.03.2017, 16:37:45 przez Aleksandra Dostojewska.)
Na pewno wrogów cieszy ten brak jedności. A mnie stawia w poniżającej sytuacji...
Hasseland - de facto protektor Iwana, nigdy nie stwierdzi, że istnieją dwa Carstwa. Iwan ma w nich oparcie i są fair wobec niego.
Zaś mój protektor, Republika Bialenska, w imię niezrozumiałych idei uznaje dwa Carstwa. Iwan i Hasselandczycy to widzą i z góry jestem na przegranej pozycji.
Hasseland - de facto protektor Iwana, nigdy nie stwierdzi, że istnieją dwa Carstwa. Iwan ma w nich oparcie i są fair wobec niego.
Zaś mój protektor, Republika Bialenska, w imię niezrozumiałych idei uznaje dwa Carstwa. Iwan i Hasselandczycy to widzą i z góry jestem na przegranej pozycji.
