29.03.2017, 22:32:14
To co robimy dalej? W tym składzie z tą ilością wolnego czasu daleko nie zajedziemy. Tym razem zmiana prezydenta nie wystarczy. Znaczy, może wystarczyć na tydzień, może dwa. Ale to nie ma nic wspólnego z autentycznym życiem narodowym.
Po prostu się wypaliła nasza zabawa, przynajmniej na jakiś czas. Nie jest to niczyja wina, ewentualnie wina nas wszystkich, że nie zajęliśmy się wystarczająco promocją. Ten kryzys jest spowodowany brakiem dopływu świeżej krwi. Autentycznie świeżej. Flejmy we własnym gronie są już po prostu nudne. Ba, nawet ułaskawienie Zanika nie dałoby żadnego orzeźwiającego efektu, bo już niczym nas nie zaskoczy.
Odpocznijmy trochę, a potem, jeśli będziemy chcieli dalej walczyć o Bialenię, to zajmijmy się na serio promocją. Nie ściąganiem niedobitków z upadających mikronacji, nie stowarzyszaniem upadających krajów. Bialenia i cały mikroświat potrzebują nowych ludzi, nowego pokolenia.
Po prostu się wypaliła nasza zabawa, przynajmniej na jakiś czas. Nie jest to niczyja wina, ewentualnie wina nas wszystkich, że nie zajęliśmy się wystarczająco promocją. Ten kryzys jest spowodowany brakiem dopływu świeżej krwi. Autentycznie świeżej. Flejmy we własnym gronie są już po prostu nudne. Ba, nawet ułaskawienie Zanika nie dałoby żadnego orzeźwiającego efektu, bo już niczym nas nie zaskoczy.
Odpocznijmy trochę, a potem, jeśli będziemy chcieli dalej walczyć o Bialenię, to zajmijmy się na serio promocją. Nie ściąganiem niedobitków z upadających mikronacji, nie stowarzyszaniem upadających krajów. Bialenia i cały mikroświat potrzebują nowych ludzi, nowego pokolenia.


