Interpelacja do Prezydent
#9
Drogi Panie Tadeuszu,

Przede wszystkim jestem wielce zszokowana tonem i samym zadaniem powyższych pytań, przez Pana, którego doli byłam wierną towarzyszką i wspierałam wiernie. Cóż, uczymy się na błędach.

Po pierwsze, sprawa jest prosta: albo umożliwiamy start w wyborach mi i Ametystowi, albo nie uginamy prawa dla żadnego z nas. Moje działania będą się opierały przede wszystkim na sprawiedliwości, więc jeśli mi - jako obywatelce- odbierze się możliwość wystartowania w wyborach, uczynię wszystko, żeby Faradubus również takiej możliwości nie miał. Uczciwe, prawda? Cieszę się, że się zgadzamy.

Po drugie, moja władza jest legalna, a każdy kto uważa inaczej jest po prostu niewykształcony w dziedzinie prawa, jest ignorantem i człowiekiem o dużych pokładach złej woli. W wersji optymistycznej, po prostu źle interpretuje prawo, co świadczy o braku umiejętności określania zadań i celów przepisów prawnych, które, podkreślę jeszcze raz, są niezbywalne i równe wobec wszystkich. Zarówno mnie, jak i Pana, z tymże ja jestem Prezydentem z woli Narodu, przez co posiadam pewne prerogatywy i prawa przynależne tej instytucji.

Po trzecie, nie dostrzegam, ażeby duża część społeczeństwa mnie nie popierała, a wręcz przeciwnie. Poza nielicznymi wyjątkami, które są albo niespełna rozumu, albo po prostu głupie, cały Naród stoi za mną murem i strzeże wraz z ze mną praw i Konstytucji.
Ponadto chcę zwrócić uwagę, na osoby, z którymi kieruje Pan do mnie swoją interpelację. Maciej Kamiński, nie lubi mnie, gdyż ukróciłam jego wszechwładne prawa, które nabył nielegalnie i psuł nimi wizerunek Prezydenta, którym jestem ja. Mi bardzo zależy na pozytywnym wizerunku i dlatego postanowiłam skorzystać ze swojej mocy i oddalić pana Macieja z funkcji. Ametyst Faradubus, jest jedną z najbardziej wulgarnych, ordynarnych i obleśnych osób, które znam w mikroświecie. Oskarża mnie nieustannie, obraża i kieruje obelgi w kierunku moich delikatnych powłok uczuciowych.
Alberto Medici - wiadomo co nas łączyło i łączy, i niech to zostanie między nami. Marek Bajtuś - to nikt inny jak niewdzięczny przybysz z Hasselandu, który wielokrotnie zranił mnie psychicznie, co mnie zabolało.

Dziękuję.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Interpelacja do Prezydent - przez Tadeusz Krasnodębski - 05.04.2017, 20:40:58



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości